Jak nisko stoczyła się część polskich elit , żeby ustami Aleksandra Smolara , wypowiedzieć takie słowa.
Pierwsza polska służba nie zainfekowana agenturą ani wpływami obcych służb, jest solą w oku nie tylko elit określonej proweniencji , ale i polityków.
To nie wrzód korupcji którego przedstawicielami mogą być Grzechu , Miro , Rysio i Zbychu należy przeciąć , ale tego , który wskazuje , gdzie te wrzody są.
Coraz niebezpieczniejsze słowa , padają w kierunku opozycji , eliminacja , detoksykacja , wrzód.
Następnie będą żądania rozliczenia się z nimi , czy już wkrótce grożą nam pokazowe procesy? Poprzednia ponoć faszystowska władza , nawet się nie zbliżyła do negatywnych standardów serwowanych przez ekipę Tuska. Fikcyjne zarzuty wobec poprzedniej władzy padają jeden po drugim ( ostatnio prokuratura w Płocku umorzyła sprawę nacisków na prokuratorów przez Zbigniewa Ziobro). Państwo zawłaszczane jest przez jedną opcję , za którą jak za Stalinem stoją pisarze, artyści , intelektualiści, media . Człowieka ogarnia zgroza , do czego mogą doprowadzić prezydenckie ambicje jednego człowieka , za którymi stoi 90% mediów i wszechobecny pijar. Niektórzy mówią żeby Niemcy mieli takich pijarowców , to do dzisiaj niewiedzieliby, że zakończyła się wojna. To nie jest śmieszne , lecz tragiczne.


Komentarze
Pokaż komentarze (22)