Zbliżała się godz 13:00 , na ulicach jakby wymarło , gdzieniegdzie przemknął samochód. Z kościołów wysypało się trochę moherów , ale rozpływali się w pustce panującej na ulicach miast.
Puby przepełnione , gwar wśród młodych wykształconych z dużych miast . O 13:00 cisza niczym makiem zasiał. Zwolennicy Radka i Bronka gryzą ze zdenerwowania paznokcie. Na ulicach pusto niczym przy skokach Małysza. Gromadki osób gromadzą się przy ekranach telewizorów, niczym społeczeństwo przy kołchoźnikach w latach 70- tych podczas transmisji z Wyścigu Pokoju.
To wiekopomne wydarzenie miało zainteresować Polaków. Wiało nudą, jeszcze tydzień i już Naród się dowie kto jest delfinem po Tusku. Nakręcanie atmosfery trwało około miesiąca , ale zamiast bomby był kapiszon . Panie Łaszyn do roboty, czyżby zabrakło pomysłów.


Komentarze
Pokaż komentarze (22)