Każdy szanujący się szef kuchni , podobnie jak każda znacząca i szanująca się partia ma coś co do niej przyciąga. Coś specjalnego. Platforma ma dwa dania specjalne , którymi próbuje zawładnąć umysłami wyborców.
Pierwszym jest robieniem ludziom wody z mózgu ,w którym doszła do absolutnej perfekcji i może służyć za przykład. Wmówienie wyborcom , że będą mieli drugą Irlandię oraz wmówienie wyborcom , że rząd Kaczyńskiego był rządem niemal niedemokratycznym wręcz faszystowskim ,świadczy o dużym kunszcie nie tyle kucharzy, ile o talencie komiwojażerów, którzy ten wyrób potrafili ludziom wcisnąć.
Drugą specjalnością , którą zaserwowano wczoraj , była sprzedaż tym , którym zrobiono wodę z mózgu tego samego kotleta pod dwoma nazwami. Jeden nazywał się kotlet a la Sikorski , drugi kotlet a la Komorowski. Cechą charakterystyczną tych kotletów było to , że oba były w tej samej panierce , beza soli , pieprzu, po prostu nijakie.
Inną zaletą wyrobów Platformy jest to , że dwie przystawki , które zleciały ze stołu po wyborach parlamentarnych , a o których było swego czasu tak głośno , zastąpiono jedną zakąską.
Czy po następnych wyborach zakąska spadnie ze stołu zobaczymy. Natomiast kotlety mogą okazać się takie mdłe , że ani jednego ani drugiego nikt nie kupi.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)