Dowolna stacja metra. Pięciu białych chuliganów napada na czarnego studenta na takiej stacji , bije go , po czym po pobiciu zrzuca go z pięciu metrów na tory metra.
Lewactwo podniosłoby taki raban , że Europa zatrzęsłaby się w posadach.
Ale taki fakt miał miejsce , tylko kolor skóry bandziorów i poszkodowanego był inny. Bandziory byli czarnymi, poszkodowany biały student z Bułgarii na stażu w Brukseli.
W pierwszym przypadku takie zdarzenie okrzyknięte zostałoby rasistowskim , w drugim jeżeli złapią chuliganów , którzy jak to widać na filmie z uśmiechniętymi twarzami uciekli z miejsca zdarzenia zostanie nazwany wybrykiem chuligańskim biednych emigrantów z Afryki.
Poprawność polityczna zakazuje napaść na białych nazywać rasizmem , przecież rasistami są tylko biali.
Ale rzeczywistość jest inna. Bandy, szczególnie dzieci arabskich i afrykańskich emigrantów terroryzują całe dzielnice. Policja boi się interweniować, żeby nie być posądzonym o rasizm. Emigranci chcą ,żeby szanować ich prawa , wiarę , wartości, ale nie chcą dostosować się do praw panujących w kraju do którego przyjechali jako goście.
I znowu pytanie? Co stanie się z Europejczykami , którzy nie uszanują prawa miejscowego w Arabii Saudyjskiej , czy Libii , aż strach się bać.
Niestety , lewacka prasa i tzw intelektualiści nie potrafią rozróżnić rasizmu od bandytyzmu i co najgorsze w ich mniemaniu rasistami są tylko biali a ci biedni emigranci, chuliganami najwyżej przestępcami. Mam nadzieję , że wstrząsający film zamieszczony w linku otworzy oczy chociaż jednemu zaślepionemu.
http://www.dziennik.pl/swiat/article580083/Brutalny_napad_w_metrze_Pokazano_film.html


Komentarze
Pokaż komentarze (5)