Powódź w południowej Polsce zwłaszcza w dorzeczu Wisły, poczyniła ogromne szkody. Niektórzy ludzie potracili dorobek całego życia. Ludziom pomagali i pomagają strażacy , wojsko , ratując min. zwierzęta domowe oraz gospodarcze. Niestety nic nie słychać o ekooszołomach. Grupa ta potrafiąca dla żabek , miejsc gniazdowania ptaków , czy innego stworzeń zablokować każdą inwestycję robiąc raban na całą Polskę w czym przoduje A.Wajrak wspólnie z gazetą, dla której pracuje chyba zawiesiła działalność,
Czy na terenach zalewanych przez powódź nie było siedlisk ptaków, czy nie było zwierząt , które trzeba ratować ? Na pewno były , ale ratowanie jak choćby ślimaków , które dziesiątkami chroniły się na każde wystające drzewo jak to ostatnio pokazali w TVP , nie jest tak spektakularne jak blokowanie budowy obwodnicy w Augustowie czy innych budów . Takiej akcji nie pokażą przyjaciele z TVN , może się okazać, że gdy przyjdzie czas odbudowy zerwanych przez powódź mostów , to z podziemia wyjdą ekooszołomy. Będą protestowali gdyż akurat w konkretnym miejscu odbudowy mostu , znalazło się jakieś zwierzątko ,któremu udało się bez pomocy ekooszołomów uciec przed powodzią.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)