Wzrosła pozycja Polski w Europie(Graś).Nikt nie przyjedzie na 30lecie Solidarności (Ja)
Dzisiaj mija 1000 dni rządów ekipy Tuska. Na „chwalenie” się osiągnięciami wystawiono ciecia Grasia , który od prawie roku jest odwołany , ale jakoś przędzie dalej przy Donaldzie i nikomu to nie przeszkadza.
Oprócz pustosłowia nie popartego żadnymi konkretnymi przykładami , najbardziej utkwiły mi w pamięci słowa Grasia o znacznym wzroście pozycji Polski w Europie.
Jeżeli miarą znaczenia Polski w Europie ma być zerowe zainteresowanie obchodami 30 lecia powstania Solidarności, a jedynym przedstawicielem U.E. ma być przewodniczący Buzek , to znaczenie Polski w Europie można porównać z San Marino czy Wyspami Owczymi. Oczywiście nasz premier dobry jest do klepania po plecach a szef MSZ Radek do robienia głupich min i głupawych uśmiechów ( oraz jak żył śp Lech Kaczyński do obrażania głowy państwa).
Pamiętam jak była 90 rocznica odzyskania Niepodległości przez Polskę . Ileż to było złośliwości że ten czy ów premier czy prezydent nie przyjechał. Nie ważne było, że na tę uroczystość przyjechało kilkudziesięciu premierów i prezydentów , autorytetom było to za mało.
Teraz w 30 rocznicę powstania Solidarności rocznicę może nie tej miary co odzyskanie Niepodległości przez Polskę, ale również bardzo
ważne nie tylko dla nas Polaków ale i dla EUROPY, pokazano geniuszom Tuskowi i Sikorskiemu co Polska znaczy w Europie.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)