Jak zwraca na to uwagę kilku blogerów , wizyta premiera Tuska w Indiach i Wietnamie , odbiła się słabym echem w Polsce. Główne portale o tym się nawet nie zająkną . Prasa raczej milczy. Reporterzy TV z wypiekami na twarzy nie relacjonują , gdzie Tusk był , z kim się przywitał itd. Minister Sikorski tak zorganizował spotkania , żeby ich nie było. Chciałoby się zacytować klasyka „ jaki premier taka wizyta”. Czyżby nawet koledzy z zaprzyjaźnionych telewizji zauważyli , że tak naprawdę to była wycieczka , coś w stylu peruwiańskim. Czytając prasę i oglądając TV , mam coraz większe przekonanie , że Tusk , to taki kwiatek w butonierce przy Jarosławie Kaczyńskim. Tak naprawdę kwiatek bez , którego można się obyć. Tak jest z Tuskiem i jego rządem i z tym całkowicie się zgadzam.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)