Premier Tusk oprócz premierostwa zaczyna pozować na rolę ojca narodu. Ale bardziej do ojca narodu pasują do niego słowa z Pana Twardowskiego „ Śmieszy , tumani , przestrasza”.
Bo jak można interpretować słowa premiera Tuska ganiące Prezesa UOKiK , Krasnodębską – Tomkiem , która sprzeciwia się zakupowi Energii przez PGE, motywując to dominującą pozycję tego podmiotu i zachwianie konkurencji w energetyce. Według premiera połączenie ( przez zakup) PGE i Energii jest słuszne a stanowisko prezes UOKiK niesłuszne.http://www.rp.pl/artykul/535904-Premier-poparl-polaczenie-PGE-z-Energa.html , Czasami przybierając pozę obrońcy uciśnionych , zgani OFE , a jeszcze innym razem zgani historyków za wydanie książki o Wałęsie, rzecz bezprecedensową w demokratycznej Europie ,żeby premier ingerował w badania historyczne i groził , ze nie dopuści do wydania książki. Premier Tusk , to po prostu „brat łata” dba o wszystkich uśmiecha się a jednocześnie jego rząd niemiłosiernie zadłuża Polskę. Niestety tu nikogo nie gani. Trudno złożyć samokrytykę i ganić samego siebie.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)