Siły postępu , lewactwa i GW zadekretowali nowe zagrożeni. Zagrożeniem jest obóz narodowy i patriotyczny , który w/w nazwali faszystami. Po epokowym odkryciu przez niektóre media i niektórych polityków, że tak naprawdę PiS to są kryptofaszyści , okazało się że Dzień Niepodległości 11. XI obchodzą nie Polacy ale faszyści. Faszyści w ich ustach rozmnażają się jak drożdże. Biorąc logikę sił postępu to strach się bać. Tyle wywieszonych w prywatnych domach flag, pewnikiem w ten sposób faszyści chcą pokazać ilu ich jest i jacy są silni. Tak w ogóle z lewactwem i komunizmem to dziwna sprawa. Ideologia faszyzmu słusznie jest napiętnowana. Ale to co postępowcy w Polsce nazywają faszyzmem nie ma z faszyzmem nic wspólnego. Wszak faszyzm kole w oczy , to nie to co komunizm ze swoją ikoną Che , który własnoręcznie wykonywał wyroki na swoich przeciwnikach rozstrzeliwując ich , a z którego podobizną na koszulkach z taką lubością paradują lewacy
Inne tematy w dziale Polityka