Niedawno obiegła Polskę wieść, ze jakoby w okolicach Wałbrzycha odkryto a właściwie poinformowano o lokalizacji tzw. „ złotego pociągu”, który ukryli w 1945 uciekający Niemcy. Ponoć wskazówkę gdzie ów pociąg się znajduję, przekazał wraz ze szkicem na łożu śmierci jeden z Niemców, który uczestniczył w ukryciu tego pociągu.
Na razie jest to opowieść z rzędu o Atlantydzie, chociaż jeżeli to jest prawda, to w pociągu tym znajduje się złoto, dzieła sztuki, itd.
Mowa o tym pociągu i jego skarbach i komu się one należą przypomina dzielenie skóry na niedźwiedziu.
Wiadomo, że do pieniędzy mają niesamowity nomen omen pociąg mają nasi bracia starsi w wierze, od razu zgłaszając, że te skarby na pewno należały do Żydów . Zaraz po nich zgłosili się po nieistniejący jeszcze skarb Rosjanie i Niemcy.
Okolice Wałbrzycha fascynują niby Klondike na Alasce, przyciągając dziesiątki poszukiwaczy złota.



Komentarze
Pokaż komentarze (14)