alex.sorga alex.sorga
1188
BLOG

SZOK!

alex.sorga alex.sorga Gospodarka Obserwuj notkę 58

 

Zamiast wysłuchać dziesięciominutowego przemówienia ministra Rostowskiego opozycja wraz ze swoim elektoratem ruszyła na konferencje by wyrazić swój ból z powodu mega kompromitacji jaka miała być udziałem polskiego ministra. Jarosław Kaczyński pochwalił się znajomością Everestu po raz kolejny, posłowie opozycji krzyczeli o kompleksach Rostowskiego, które leczy w Brukseli, a niejaki Wenderlich zaproponował by premier zaprosił Rostowskiego i powiedział mu: „Panie magistrze Rostowski, pan powinien czym prędzej złożyć rezygnację"…
 
Abstrahując od tego, że jeżeli ktokolwiek może leczyć kompleksy to raczej poseł Wenderlich, który pewnie też ma kompleksy na punkcie wykształcenia skoro bycie magistrem tak mu doskwiera, godzien uwagi był fakt iż mimo wyśmiania ostrzeżeń Rostowskiego ten sam poseł zażądał od prezydenta zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego…
 
Po co?
 
Przecież Rostowski podobno bzdury gadał…
 
*****
 
Nie trzeba być wróżką by wiedzieć, że w chwili upadku euro zawali się budowana z wielkim trudem konstrukcja Federacji Europejskiej. Nie trzeba być wróżką by wiedzieć, że giełdy patrzą tylko na kanclerz Merkel i jej uspokojenia w temacie euro uspokaja także rynki. Jednak obecnie i kanclerz Merkel ma kłopoty we własnym rządzie odnośnie perspektywy ratowania waluty więc tym bardziej sytuacja staje się napięta.
 
Nie trzeba być alfą i omegą by wiedzieć, że historia nie raz pokazała iż życie na kredyt prowadzi do kryzysu, a kryzys zazwyczaj do jednego rozwiązania – wojny. Trudno dzisiaj uwierzyć, że mogłoby dojść do międzynarodowych konfliktów na terenie Europy, ale bardzo prawdopodobne jest, że mogą mieć miejsce zamieszki wewnątrz krajów Unii. Wystarczy popatrzeć na staczającą się Grecję, dla ludności, której ważniejsze są przywileje socjalne niż ratowanie kraju. Ważniejsze są dzisiejsze zadymy na ulicach niż stabilizacja w przyszłości…
 
Kilka takich zapalnych miejsc i wystarczy by idea budowy Federacji Europejskiej legła w gruzach, a państwa mające problemy ze spokojem na ulicach zamieniły się w dyktatury batem ten spokój przywracające.
 
Minister Rostowski nie powiedział nic o czym nie wiedziałaby Merkel czy Sarkozy. Ale powiedział coś o czym nie wiedzieli pewnie niektórzy europarlamentarzyści, dla których Bruksela jest miłym czasem przeczekania do emerytury. W tym także europarlamentarzyści pokroju Senyszyn, Siwca czy Czarneckiego… o polskich gwiazdach sejmowych przez litość nie wspomnę.
 
W Polsce nie ma mowy o dyskusjach o przyszłości. W Polsce mówi się o rozdawaniu pieniędzy i o tym, że rząd jest be ponieważ miesza, takimi wystąpieniami jak Rostowskiego, szyki opozycji i uwala obietnicę rozdawania kasy wszystkim potrzebującym a nawet nie potrzebującym.
 
Bo w Polsce koryto za wszelką cenę musi być… a wczorajsza reakcja opozycji, pyskówki i obrażanie nas jako obywateli tylko to udowodniło.
 
*****
 
W poniedziałek kanclerz Merkel powiedziała jasno: Jeśli upadnie euro – upadnie Europa. Już teraz banki francuskie, które dysponują greckimi papierami o wartości ponad pięć miliardów euro tracą na giełdach swoją wartość, a za kilka dni, 22 września, odbędzie się spotkanie państw bloku BRIC, które rozważają wspólną ofertę pomocy dla UE…
 
Wypowiedź Rostowskiego może poruszyła, ale szoku nie wywołała – jak chcieliby to widzieć opozycyjni politycy i niektórzy dziennikarze.
 
Dla nas to wystąpienie ministra powinno być ostrzeżeniem, że to iż się dość szybko rozwijamy nie oznacza, że jesteśmy wyłączeni z łańcucha europejskich powiązań gospodarczych i finansowych. Tąpnięcie w fundamentach Unii będzie miało także skutki dla nas i każdy rozsądny obywatel wie, że w takich warunkach powinien ostrożniej szastać pieniędzmi, mądrzej planować przyszłość i rozważnie lokować oszczędności…
 
To wie każdy, kto nie jest zniewolony opozycyjno-politycznym tokiem myślenia wypływającym strumieniem z mediów.
 
*****
 
Na koniec jedna uwaga: po raz kolejny opozycja udowodniła, że w trudnych czasach nie powinna dostać możliwości kierowania państwem. Jeszcze kilka lat temu w czasie kryzysu finansowego nasi opozycyjni znawcy organizowali konferencje by nawoływać premiera i ministra finansów do dofinansowania banków, ponieważ gdzieś na świecie tak inne rządy robiły. Nasze banki nawet zapowiedziały, że gospodarka się zawali bo w tej sytuacji albo nie będą udzielać kredytów albo zrobią to na straaaasznych warunkach… zapominając, że żyją z lichwy i umrą wraz z zamknięciem linii kredytowych.
 
Czas pokazał, że czarne wizje opozycji i banków okazały się tylko histerią, pustą gadaniną i próbą siły, zaś przykłady innych krajów pokazały, że kraje pomagające bankom zrobiły im w ten sposób prezent w postaci wyśmienitych premii, które przydzielili sobie menadżerowie tychże…
 
alex
 
 
PS. A Wenderlichowi proponuję zastanowienie się, jaka jest różnica pomiędzy Wyższą Szkołą Pedagogiczną w Bydgoszczy a London School of Economics w Londynie :)
alex.sorga
O mnie alex.sorga

.................................... ............................................ .....

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (58)

Inne tematy w dziale Gospodarka