coraz częściej jesteśmy świadkami, gdy brak rozsądku i umiaru jest z uporem argmentowany pozornie sensownymi dywagacjami na pierwszych stronach tzw. "niezależnej" prasy i w programach publicystycznych tzw. "niezależnej" telewizji.
po 20 latach rządów pewnych agresywnych mniejszości udowodniono nam, że w zasadzie każdy absurd można przegłosować, zagadać podczas jego obrony całą opozycję niemal na śmierć i nawet obwołać przy tym okazjonalne autorytety moralne, prawne i gospodarcze. wystarczą nieustępliwie głoszące pewne teorie media i można WSZYSTKO WDROŻYĆ.

Obraz: "Wilki napadające na sanie", ok. 1890, autor: Alfred Wierusz-Kowalski
w związku z tym proponuję ustanowić etat Furmana Sejmowego, który batem przepędzałby prezentujących podejrzanie dziwaczne zachowania i poglądy osobników. byłoby to chyba rozsądne rozwiązanie przy obecnie obowiązującej chorej ordynacji wyborczej - gdyż skoro nie ma JOW, to de facto nie mamy wpływu ani na to kto w Sejmie modeluje naszą przyszłość, ani bata na szalonych postępem polityków ;)
oczywiście aktywiści pewnych agresywnych mniejszości zaczęliby targować się o preferencje i pochodzenie owego Furmana, ale ja byłbym nieustępliwy - Furman powinien mieć: pochodzenie polskie, wyznanie katolickie, wykształcenie podstawowe oraz oczywiście żonę i przynajmniej trójkę dzieci - gdyż nic tak nie uczy rozsądku jak utrzymanie licznej rodziny ;)
a tak serio: wróćmy do źródeł - inaczej rozdziobią nas kruki i wrony...



Komentarze
Pokaż komentarze (4)