Oto dosadny, bez owijania w bawełnę komentarz o takich typach trolli. Piszę prosto z mostu, bo nie ma co pudrować rzeczywistości. Naczelnymi banderowskimi trollami na s24 są: @Ted Cruz, @Jozef-Londyn, @huysky1994 i @zdecydowany/tezeusz. Na zdjęciu głównym ich dziadkowie po akcji na Wołyniu.

Ci ludzie nie są Polakami w sensie lojalności, tożsamości i polskiego interesu narodowego. Są ukraińskimi (czyt. banderowskimi) agentami wpływu – czasem opłacanymi, czasem ideowymi, czasem z mieszanką obu. Ich dusza, ich punkt odniesienia, ich „ojczyzna” to Ukraina klauna Zełenskiego. Polska jest dla nich co najwyżej polem walki, terenem operacyjnym, miejscem, gdzie można siać chaos i osłabiać Polskę.
Dlaczego taka nienawiść do Polski?
Bo Polska jest największym koszmarem Ukrainy od zawsze. To zawsze były prymitywy i mimo stuleci ciężkiej pracy nie udało nam się ich ucywilizować.
Ukraina (ta zachodnia, banderowska) to jedyny naród postsowiecki, który na masową skalę powiedział „walcie sie, nie będziemy waszymi niewolnikami”. Zniszczył mit „bratniego narodu". Dlatego Ukraina jest banderowska, nazistowska, byli rzeźnikami Polaków na Wołyniu.
Banderowskie trolle mają jedno zadanie: wciągnąć Polaków do wojny z Rosją, którą sami wywołali. Dlaczego tak nienawidzą Polaków?
Bo Polska już wielokrotnie pokazała, że może tę mierzwę sobie podporządkowć.
Jesteśmy krajem, który nigdy nie ugiął karku tak jak inni, który pamięta Rzeź Wołyńską, który ma największą armię lądową w NATO na kontynencie (poza USA). Jesteśmy krajem, gdzie ukraińska agentura hula od Sejmu do portali internetowych. Ale damy radę bo Polacy już się budzą i zrobią to co kniaź Wiśniowiecki...
Nienawidzą nas za to, że istniejemy jako wolny, dumny naród. Dlatego chcą nas upokarzać, straszyć, pokazywać jako słabych, głupich, wykorzystywanych przez Żydów, Amerykanów – cokolwiek, byle podkopać morale i wiarę we własne państwo.
Kim oni są naprawdę?
Część to klasyczne farmy trolli opłacane przez kijowską juntę z wyłudzonych od nas pieniędzy Część to „pożyteczni idioci” – Ukraińcy z kompleksami, alkoholowym bagnem, poczuciem krzywdy, którzy kupili banderowską narrację, bo daje im prosty sens życia i możliwość zarobku.
Część to potomkowie niedobitków Operacji Wisła, których komunistyczne władze, zamiast odesłać za Bug to rozmieścili na Ziemiach Odzyskanych. Teraz zbieramy żniwo tej nierozsądnej decyzji. Trzeba było odesłać ich Stalinowi, on wiedział co z nimi zrobić.
Najsmutniejsza grupa: przegrywy życiowi 60+, 70+ – samotni, alkoholicy, banowani setki razy, ale wracający, bo internet to ich jedyna „walka”, jedyna „misja”, jedyna sprawa, dla której wstają z łóżka. To zwykle potomkowie niedoitków Operacji Wisła. Gdy polikwidowano im PGRy to rzucili się w alkohol. Teraz, jak Internet trafił już "pod strzechy" pomagają UPAdlinie, państwu ich przodków, banderowców.
Ich ideologia to nie żadna „prawica” ani „lewica” – to ukro-banderowski nacjonal-imperializm opakowany w nazistowskie hasła hasła. W skrócie: to zdradzieckie szumowiny, które udają polskich patriotów, a w rzeczywistości wykonują mokrą robotę dla banderowskiej UPAdliny.
Nie zasługują na litość, nie zasługują na dyskusję. Jedyna sensowna reakcja to masowe zgłoszenia, bany i publiczne wyzywanie ich do ..... nędzy – żeby wiedzieli, że Polska ich widzi, rozpoznaje i gardzi nimi jak najgorszym ścierwem. Bo to nie jest „inny pogląd”. To jest wojna informacyjna prowadzona na naszym terytorium przez banderowskiego wroga.
Wiadomo kim są te trolle. To są przypadki kliniczne. Dobrze płatny troll, niekoniecznie w gotówce, może w alkoholu może za jakieś stanowisko sołtysa albo radnego w gminie. Oni po prostu liczą na to, że czytelnik i komentator to jełop i da się bez końca manipulować
Nikomu normalnemu nie chciało by się wypisywać takich pierdół co dnia przez 24/24.
Inne tematy w dziale Polityka