0 obserwujących
26 notek
25k odsłon
43 odsłony

Mobilne powodziowe komisje wyborcze (u sąsiadów)...

Wykop Skomentuj

Wielkie majowo-czerwcowe powodzie dotknęły również Słowację, gdzie - jak i u nas - było to pewnym problemem przy odbywających się właśnie wyborach. Z tym że na Słowacji były to wybory parlamentarne i przeprowadzone zostały w sobotę (12.06.2010 r.).

Szczególnie wielkie problemy są we wschodniej Słowacji, gdzie pod wodą znajduje się wciąż kilka wsi, a szereg dalszych jest całkiem odciętych od świata - zerwane zostały prowadzące do nich jedyne mosty lub tak doszczętnie zniszczone drogi, że niektórymi bardzo trudno przejść nawet i na piechotę.
 

Mimo to wszędzie przeprowadzone zostały wybory. Utworzono bowiem mobilne komisje wyborcze, które albo łodzią albo na piechotę docierały od odciętych wsi i tam pływały lub szły od domu do domu...

Pomimo zastosowania szczególnych środków (w tym możliwość także głosowania drogą pocztową) przez rząd Roberta Fico - słowackiego Tuska, frekwencja nie jest zbyt imponująca, bo wyniosła zaledwie 58%, zaś jego partia - Smer - choć uzyskała 34,79%, to jednak w sumie przegrała, bo raczej nie stworzy nowego rządu i władzę przejmie koalicja centroprawicowa (która ma 79 mandatów w 150 parlamencie), a warto przy tym wiedzieć wiedzieć, że wynik uzyskany przez Smer jest znacznie mniejszy niż "przepowiadały" to przez dłuższy czas różne sondażownie - w pewnym okresie mówiono nawet  o 50% poparciu dla tej partii.

Mobilna komisja wyborcza w zalanych wioskach Zemplina

 

Głosy oddajemy w pełnej tajemnicy:

W razie czego pomoc przy głosowaniu zapewniona:

 

PS.
Nie wszędzie takie komisje wyborcze zostały dobrze przyjęte. Niektórzy z powodzian stwierdzali że oni nie będa głosować, bo chronią swoje zalane domostwa od dalszego zniszczenia, że lepiej by było gdyby przyjechali do nich politycy i zobaczyli co się tam dzieje.

 

 

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale