9 obserwujących
110 notek
169k odsłon
  2321   0

Czy Polska ma dzisiaj silną armię?

image

1. Sierpień 2020. 76 lat po Powstaniu Warszawskim, niemal równo 100 lat od bitwy pod Ossowem i zwycięskiej kontrofensywy znad Wieprza w wojnie polsko - bolszewickiej. Te historyczne wydarzenia wciąż wywołują w nas wzruszenia i są powodem do gorących emocjonalnych sporów. Jak co roku. W rocznicę Powstania Warszawskiego ponownie mieliśmy wysyp artykułów wspomnieniowych, analiz (także "na Salonie24"): krytycznych i apologetycznych, argumentów i wyzwisk w komentarzach tych, którzy zamiast argumentów "w odwodzie" mieli tylko emocje do okazania  na poparcie swoich "racji". Jednak, mimo tych emocjonalnych sporów, wszystkie te osoby, które się spierają, a czasem obrażają, łączy chyba więcej niż tych, którym daty 1 VIII 1944 i 15 VIII 1920 są obojętne lub są tylko zapisami w dawno studiowanych podręcznikach do historii. W jakiś sposób tworzą podzieloną ale i zjednoczoną wspólnotę osób, które w różny sposób próbują się troszczyć o te same wartości.


2. Uczestnicząc od czasu do czasu w tych sporach miałem jednak odczucie pewnego niedosytu. Prawie zawsze brakowało mi odniesienia wniosków z tych historycznych dyskusji do czasów współczesnych. Wniosków z naszej tragicznej i chwalebnej historii możliwych do aplikacji w dzisiejszej sytuacji politycznej. Weźmy za przykład Powstanie Warszawskie. Co konkretnie wynika ze sporu krytyka i apologety decyzji o rozpoczęciu Powstania w Warszawie 1 VIII? Czy obrońca tego heroicznego poświęcenia, prawie bezbronnych młodych żołnierzy AK, w nieprzygotowanym, podjętym ad hoc Powstaniu, chce powiedzieć i będzie bronił poglądu, że DZISIAJ TAKŻE NIEPOTRZEBNA JEST DBAŁOŚĆ O MILITARNĄ SIŁĘ, ŻE NIE JEST ONA NAJWAŻNIEJSZA, BO "DO ZWYCIĘSTWA POPROWADZI NAS HEROIZM I "FURIA ODWETU"? Czy gdyby dzisiaj mieli decydować w sytuacji podobnej (dramatycznych braków w uzbrojeniu) to znowu zdecydowaliby o złożeniu "daniny krwi na ołtarzu ojczyzny"? Chciałbym też dowiedzieć się czy obecni politycy (którzy?) lub nawet przywódcy Państwa podzielają ten pogląd, reprezentowany pod koniec lipca przez Dowództwo AK - podejmujące decyzję o powstaniu. To są chyba wciąż opinie, poglądy niesłychanie ważne do oceny "moralnych kompetencji osób sprawujących władzę" i powinniśmy je znać. Mam oczywiście nadzieję, że zdecydowana większość polityków tak nie myśli i że ich największą troską jest umacnianie siły Państwa także w wymiarze militarnym a nie liczenie, że duch i wola walki zastąpią (w razie czego) niedostatki w uzbrojeniu.

3. Porozmawiajmy zatem o sile DZISIEJSZEJ polskiej armii. Czy możemy być z niej dumni czy jej poziom jest raczej powodem do wstydu i niepokoju - biorąc pod uwagę nasze geopolityczne usytuowanie. Poza wymienionymi wyżej datami pretekstem niech będzie niedawne (przedwczoraj) zaprzysiężenie Prezydenta i ponowne objęcie przez niego zwierzchnictwa nad armią. CZY POLSKA MA ZATEM DZISIAJ SILNĄ ARMIĘ?

Nie będę stawiał tu pytania bardziej elementarnego jak: CZY POLSKA POTRZEBUJE SILNEJ ARMII? - bo wydaje mi się, że zdecydowana większość czytelników i Polaków nie ma dzisiaj co do tego żadnych wątpliwość - nawet ci, którzy chwalą decyzję o rozpoczęciu walki przez niemal bezbronnych Powstańców w Warszawie w 1944 roku. Przypomnę jednak, że dla środowisk bliskich Gazecie Wyborczej kilkanaście lat temu (w 2007) nie było to takie oczywiste (przypominam: artykuł P. Żuradzkiego, "Patriotyzm jest jak rasizm"). W artykule tym, krytykowano nie tylko patriotyzm ale także ideę defilady z okazji Święta Wojska Polskiego - przywróconą przez L. Kaczyńskiego w 2007 roku - i porównano ją do "anachronicznego militaryzmu" państw autorytarnych lub totalitarnych. Warto dzisiaj przypomnieć ten tekst by przypomnieć jak myślała, lub jakie myślenie o armii próbowała narzucić w 2007 roku, duża część elit naszego państwa, która jesienią w 2007 roku ponownie do władzy wróciła.

Rozmawianie,  pisanie dzisiaj o sile armii nie jest łatwe.Bo co to oznacza "silna armia"? Pojęcie "siły" jest pojęciem relatywnym. Dana armia może być oceniona jako silna w porównaniu z jedną a słaba w porównaniu z inną - jak na przykład Wehrmacht w 1944 roku. Spróbujmy jednak ocenić siłę polskiej armii za pomocą jej wyposażenia w sprzęt techniczny, nasycenia nowoczesną bronią oraz zdolności do szybkiego i samodzielnego (z pomocą własnego przemysłu) podniesienia stanu jej wyposażenia - czyli tego co decyduje o skuteczności dzisiejszej armii. Pamiętając oczywiście, że na siłę armii wpływ ma także jej morale, liczebność rezerw mobilizacyjnych, zaplecze naukowo - techniczne. Jak zatem wygląda, tak "mierzona" siła polskiej armii?

4. Przypomnę, że obecnie polska armia jest trakcie "modernizacji" i podnoszenia stanu osobowego. Rządząca obecnie partia, w 2015 roku, jednym z ważniejszych postulatów wyborczych w swym programie uczyniła wzmocnienie siły armii przez zwiększenie finansowych nakładów na jej wyposażenie i liczebność. Trudno się było temu dziwić w obliczu trwającej, niemal jawnej, ingerencji wojskowej Rosji w Donbasie a wcześniej na Krymie. Postulat PiS nie był jednak koniunkturalny. Partia ta, jako jedna z nielicznych, niemal od zawsze, stawiała wśród postulatów ten punkt: "silna armia". Spróbujmy najkrócej jak się da podsumować 5 lat wzmacniania polskiej armii przez obecny rząd: CO SIĘ UDAŁO A CO NIE?

Lubię to! Skomentuj145 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo