15 obserwujących
118 notek
179k odsłon
  932   0

Rok 2020 rokiem najniższego poziomu zakażeń i zachorowań na choroby wirusowe i bakteryjne

b) DLACZEGO NIE MÓWIĄ O TYM POLITYCY? Jeśli chodzi o polityków opozycji to ich powód milczenia przedstawiłem właściwie powyżej, ale dlaczego danych prezentowanych przez PZH nie przedstawiają politycy obozu rządowego? Dajcie spokój...kto z nich będzie szukał danych i zastanawiał się co z nich wynika i jeszcze informował o tym społeczeństwo? Jeśli dostaną takie zadanie od władz partii/klubu, z karteczką co mogą powiedzieć a czego nie, to może coś usłyszymy. Jeśli nie mówią to znaczy, że władze partii/klubu nie przygotowały na ten temat stanowiska. Nie oczekujcie od posłów inicjatywy i samodzielnego myślenie..nie tego są nauczeni w swojej działalności.

c) DLACZEGO NIE MÓWI O TYM PRZEDSTAWICIELE MINISTERSTWA ZDROWIA? To jest chyba kwestia najciekawsza. Dlaczego nie mówią o tym przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia? Mamy do czynienia w Polsce z sytuacją wyjątkową (wyjątkowym ograniczeniem zachorowań), z której należy wyciągnąć wnioski, wnioski o przyczynach i uwarunkowaniach tego zdarzenia, informację tę przekazać społeczeństwu by świadome było, że można ograniczać dotychczasową zachorowalność w wielkim stopniu - wystarczy tylko stosować kilka prostych zasad. Nie potrzebny jest do tego cały "medyczny aparat"! PRZECIEŻ TO POWINIEN BYĆ NAJWAŻNIEJSZY, MEDIALNY TEMAT ZDROWOTNY W TYM CZASIE A NIE KOLEJNA INFORMACJA O LICZBIE ZAKAŻEŃ KORONAWIRUSEM. Dlaczego zatem Ministerstwo o tym nie informuje? Nigdy nie uwierzę w to, że te dane "gdzieś im się zawieruszyły" lub, że "skupiają się teraz na danych dotyczących koronawirusa". Jeśli nie wiadomo o co chodzi to - na ogól - chodzi o pieniądze. Pomyślmy, jeśli mamy do czynienia z największym w historii Polski rocznym spadkiem zachorowań na choroby zakaźne, to zasadne wydaje się pytanie o zaoszczędzone w ten sposób pieniądze. Tymczasem, po blisko trzech miesiącach "zamrożenia szpitali" (mniejszej liczby pacjentów i zabiegów), pozamykania na cztery spusty przychodni zdrowia, utrudnionego dostępu do lekarzy POZ, utrudnionych możliwości zrobienia badań przedstawiciele Służby Zdrowia (i politycy) domagają się - i na pewno dostaną - dodatkowych pieniędzy. W tej "branży" nie obowiązuje "postojowe" ani obniżenie pensji z powodu niższej liczby pacjentów. Są nawet dodatki dla tych, którzy "musieli" zrezygnować z pracy w drugim, trzecim szpitalu (DPS-ie) by nie zwiększać ryzyka dodatkowych zakażeń. Czyli lekarze nie dostają w tym przypadku pieniędzy za leczenie ale za "niezarażanie":).Właściwie w medycynie mamy czasy jak "za Gierka": czy się stoi czy się leży...

W ten sposób, na podstawie danych z PZH (właściwie na podstawie braku ich publicznego rozpowszechniania), dowiadujemy się sporo i o polskich mediach, i o politykach i naszej służbie zdrowia...

Poniżej link do strony Państwowego Zakładu Higieny

https://www.pzh.gov.pl/

P.s. Ciekawe. Administracja zakwalifikowała notkę do działu "koronawirus":) a w tekście jest pół zdania na ten temat. O tym właśnie pisałem- "rutyna mediów", żeby nie użyć ostrzejszego słowa:).



Lubię to! Skomentuj71 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości