Janusz40 Janusz40
433
BLOG

DOJUTREK II

Janusz40 Janusz40 Polityka Obserwuj notkę 3

          Premier Tusk wykazuje aktywność, może nadmierną, tylko w kwestii utrzymania swojej władzy, kiedy "walczy" ze swoim politycznym przeciwnikiem. Nieodmiennie tym przeciwnikiem dla niego i całego rządu jest Jarosław Kaczyński. Ostatnie wypowiedzi Tuska w tej mierze dowodzą już pewnej obsesji, jakiejś manii prześladowczej; najważniejszą sprawą jest uchronienie Polski przed władzą PIS. Słuchając lidera PO odnosi się wrażenie, że także w nocnych snach prześladuje go ten straszny Kaczyński np. złowrogim milczeniem. Władzy PO będziemy bronili, jak niepodległości, (komuniści też tak bronili socjalizmu) - jest to typowa postawa partii władzy; taką była PZPR, taką jeszcze jest SLD. W okresie tych trzech lat rządów Tusk czuje się Ludwikiem XIV: "państwo to ja". "JK czeka na upadek państwa" - to jego słowa; zatem trzeba bronić państwa (Tuska) za wszelką cenę. Czy także za cenę demokracji - to zaczyna pachnieć Białorusią.

 

         Konstytucyjne działanie rządu skażone jest imperatywem kalendarza wyborczego - państwo zadłuża się w przyspieszonym tempie, ale reformy finansów publicznych odkładane są na później - nie można wszak narazić się żadnej liczącej się grupie wyborców. Rostowski obarcza w dalszym ciągu PIS za wszystkie niepowodzenia swojego resortu.W istotnych dla bezpieczeństwa państwa sprawach, dla jego pozycji w Europie i w świecie, Tusk uprawia politykę odsuwania w czasie: "ad Kalendas Graecas": odłożył (jakże skutecznie) budowę tarczy antyrakietowej w Polsce, odkłada niestrudzenie rozpoczęcie budowy gazoportu w Świnoujściu (to już warto odnotować w księdze rekordów). (Tak dla przypomnienia: Eugeniusz Kwiatkowski potrzebował jednego roku i 73 dni, by na leśnym terenie wybudować hutę i wyprodukować pierwszą armatę - była to i jest jedna z najznamienitszych na świecie - Huta Stalowa Wola). Teraz Tusk konsekwentnie odkłada interwencję w sprawie głębokości ułożenia rurociągu północnego - chyba do chwili, kiedy ta rura zredukuje nasze zachodniopomorskie porty do  rangi małych portów rybackich. Pamiętam, jak prominentni członkowie rządu, wśród nich i Pawlak oświadczali, że zarówno Niemcy jak i Rosja zapewniają, że rurociąg nie zakłóci żeglugi do naszych portów.Eksperci w tej mierze są całkowicie odmiennego zdania. Chyba w reakcji na pewne medialne doniesienia, wypowiedział się Putin, że nikt do tej pory nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń dotyczących utrudnień żeglugowych i rurociąg będzie zbudowany zgodnie z planem. Na tak niesłychanie bezczelną wypowiedź mógł sobie pozwolić, bo takich mamy polityków w rządzie. Rozumiem kompleksy Pawlaka, przecież został zrugany przez Czeromyrdina (kiedy był premierem), jak mały chłopczyk (była jakaś przepychanka z rosyjskimi handlarkami na dworcu w Warszawie). Udowodnił nasz wicepremier przy negocjacjach w sprawie gazowego kontraktu, że nie ma ikry.  Ale co jest warta przyjaźń Donalda z Władymirem, co jest warta więcej niż przyjaźń Donalda z Angelą, skoro nie można załatwić tak drobnej sprawy, jak przesunięcie rurociągu parę kilometrów dalej - na głębszą wodę.

 

          Serwilizm i tchórzostwo wobec państw ościennych, w pewnej mierze tak. Coraz trudniej nie zgodzić się z tymi, którzy uważają, iż rząd interes innych państw przedkłada nad interes Polski.  Myślę jednak, że przyczyną tak przykrego, haniebnego wręcz zachowania się rządu jest po prostu brak kompetencji, brak wiedzy, nieumiejętność ustawienia proporcji. Sądzę, że olbrzymim zaskoczeniem dla tych zadufanych w sobie panów byłaby informacja, że potencjał gospodarczy Rosji jest mniejszy niż Hiszpanii, nie mówiąc o większych gospodarkach czołowych państw Europy czy też o USA. Broń konwencjonalna Rosji to kupa złomu o zerowej wartości bojowej w porównaniu z inteligentną generacją uzbrojenia  "zachodu". Siłą Rosji jest jej dyplomacja - podstępna, nachalna i współdziałająca ze służbami specjalnymi (Litwinienko, Politkowska, kolejni prezydenci Czeczeni itd, itd...) Ponadto, jest to jedyne państwo na świecie (nie licząc śmiesznej  Korei płn.), które jeszcze niedawno groziło użyciem broni jądrowej (wyjątkowe barbarzyństwo). Dlatego należy, oczywiście głaskać niedźwiedzia w takim samym stylu, jak rozmawia się z kidnaperem, który przystawia nóż do szyi porwanego dziecka. Nigdy jednak nie można utwierdzać go w przekonaniu, jaki to on jest wspaniały i elegancki. Nie można go jeszcze wpuszczać na salony, choćby skłonny do tego był Berlusconi, czy inny Sarkozy (oni nie mają takich doświadczeń jak my).

 

          Był taki król polski, który wszystko odkładał na później, nic wielkiego dla kraju nie zrobił - współcześni nadali mu miano DOJUTRKA, ale był wybitnym znawcą sztuki i pozostawił po sobie cenne zbiory artystycznych dzieł. Tusk nie zna się na niczym (za wyjątkiem PR) - pozostanie po nim tylko wstyd.

 

                                                                                                              JANUSZ Z KRAKOWA

Janusz40
O mnie Janusz40

Wbrew wymienionym papierom jestem humanistą. Piszę od kilkudziesięciu lat - przeważnie do szuflady. Kieruję się maksymą: Amicus Plato, sed magis amica veritas. Gotów jestem zawsze wysłuchać i odpowiedzieć na rzeczowe argumenty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka