Janusz40 Janusz40
557
BLOG

CZYJE WIDMO KRĄŻY NAD POLSKĄ?

Janusz40 Janusz40 Polityka Obserwuj notkę 0

          Widmo, krążące nad Polską, w czasach rządu PIS spędzało sen z powiek ludziom z kręgów gospodarczych, których interesy były nie do końca zgodne z prawem. W III Rzeczypospolitej, żeby dorobić się milionów należało wywodzić się z nomenklatury komunistycznej, mieć powiązania z władzą, z prasą (niekoniecznie polską). Premier Bielecki uważał nawet, że Polsce tak potrzebna jest średnia klasa w gospodarce, że trzeba pierwszy milion ukraść (i ci "przedsiębiorczy" złodzieje rozwiną polską gospodarkę),  Kiedy okazało się, że ktoś się do nich dobiera, ktoś chce ich rozliczyć - to było straszne: "ten straszny Kaczyński", "ten nawiedzony Ziobro". Platforma Obywatelska, będąca politycznym przedstawicielstwem tych ludzi "interesu" rozpoczęła medialną nagonkę; nigdy więcej tego "szalejącego Kaczyzmu". Sądząc z ostatnich wypowiedzi lidera PO i niektórych teoretyków (Marcina Króla) - "władzy platformy będziemy bronić, jak niepodległości; za wszelką cenę" - w domyśle - za cenę demokracji.

 

          Otóż mamy szerokie spectrum działań:

          - Po katastrofie smoleńskiej "zwolniło" się szereg stanowisk - kierowników centralnych urzędów państwowych, niezmiernie istotnych dla funkcjonowania państwa; wspomnę tylko o Rzeczniku Praw Obywatelskich, Prezesie IPN, Prezesie NBP itd. Stanowiska te obsadzone były przez przedstawicieli  różnych opcji politycznych, bądź nawet przez ludzi apolitycznych, kadencje były przesunięte w fazach w stosunku do kadencji sejmu i była to regulacja właściwa - zapobiegała monopolowi władzy jednej orientacji. PO, bez żenady,  obsadziła wszystkie (tak ważne "etaty") swoimi ludźmi. Kierując się literą prawa - oczywiście - mogła, że został zatracony duch prawa, "smak", czy zwykła przyzwoitość, to się nie liczy. Platforma zachowała się jak zwycięska armia, której należy się łup wojenny.

          - "Przypadkowo" zaczęli ginąć ludzie: Grzegorz Michniewicz (z kancelarii premiera), biskup Cieślar (podobno otrzymał SMS od księdza Pilcha, który zginął w katastrofie smoleńskiej), Krzysztof Knyż (operator Batera - pokazał nie to co trzeba z miejsca katastrofy), nie wiadomo, co z samym Baterem, W wypadku samochodowym ginie prof. Dulnicz wytypowany jako szef grupy polskich archeologów mających przebadać teren katastrofy, tajemnicza śmierć szyfranta Zielonki (jego zwłoki potrafiły płynąć pod prąd wiele kilometrów), zamach na dziennikarza Sumlińskiego, (który ośmielił się coś napisać nieprawomyślnego na Komorowskiego). Wszystkim tym wydarzeniom można przypisać jakiś związek ze sprawą smoleńską.

          - Czystki w mediach publicznych; likwidacja programów: "Misja Specjalna", "Bronisław Wildstein Przedstawia", zwolnienie Joanny Lichockiej. W mediach sprzyjających np. wyrzucenie red. naczelnego "Wprost"  i zastąpienie go pożal się Boże - Lisem.

          - Nocne rykowisko na Krakowskim Przedmieściu za pozwoleniem (może poduszczeniem władz). Młodzieżowa subkultura (młodzi, wykształceni z wielkich miast czyli elektorat PO), poczynała sobie prawie tak, jak początkowo bojówki faszystowskie we Włoszech i Niemczech. Nie była to oczywiście "Noc długich noży", ani "Noc kryształowa" , ale taka sobie "zadyma koncesjonowana" i Tusk nie omieszkał wyrazić swoje zadowolenie wobec takiego "młodzieżowego luzu".

 

          Odpowiedź na postawione w tytule pytanie pozostawiam czytelnikom.

  

 

 

 

 

 

Janusz40
O mnie Janusz40

Wbrew wymienionym papierom jestem humanistą. Piszę od kilkudziesięciu lat - przeważnie do szuflady. Kieruję się maksymą: Amicus Plato, sed magis amica veritas. Gotów jestem zawsze wysłuchać i odpowiedzieć na rzeczowe argumenty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka