Podstawowym produktem spalania węgla jest CO2 - to wiedzą wszyscy, że również podstawowym produktem spalania paliw płynnych i gazu też jest CO2 (jeszcze para wodna), o tym zdaje się nie wiedzieć nikt, a szczególnie dziennikarze piszący w sprawach zanieczyszczenia środowiska.
Wszystko można znaleźć w internecie; nawet węgla kamiennego Niemcy spalają więcej od nas, spalanie paliw płynnych i gazu to już wielokrotność polskich wskaźników, to samo dotyczy wszystkich państw "starej" UE, (wyjątkiem są kraje skandynawskie). Z przeliczeń wynika, że prócz państw skandynawskich, tylko Francja ma nieco lepsze wskaźniki emisji CO2 (odniesione zarówno do powierzchni terytorium, jak i do liczby ludności) - niż Polska.
Konkluzja jest taka: musimy ograniczać zanieczyszczenia, ale nie możemy pokazywać Polski jako największego truciciela, bo o wiele większymi trucicielami są: Anglia, Niemcy, Włochy, Hiszpania i kraje Beneluksu. Ponadto Polska w ostatnich latach poczyniła największe postępy w redukcji emisji CO2. Pewne ustalenia i związane z nimi kary finansowe wymagają niezbędnych korekt; jak zwykle nasi "specjaliści" dali się wymanewrować w kwestii daty rozpoczęcia liczenia redukcji emisji i co za tym idzie ogromne nasze wysiłki w tej mierze nie zostały zaliczone. Jedyny mądry głos w sprawie emisji gazowych zanieczyszczeń ministra prof. Szyszki - pozostał głosem wołającego na puszczy. Tracimy dziesiątki miliardów euro, a nasi żurnaliści głownie wysługują się mediom niekoniecznie Polsce sprzyjającym.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)