Bardzo aktywna blogerka, niejaka Pani Renata Rudecka-Kalinowska, która na blogu Jarosława Kaczyńskiego zamieściła kilkadziesiąt komentarzy (może ponad setkę) - kończące się w przeważającej mierze odkrywczą (powtarzną jak mantrę) konkluzją pt.: Platforma i tak wygra wybory. Szkoda, że owe konkluzje nie były podbudowane rzeczowymi argumentami. Nie mam zwyczaju pisać w takiej manierze tzn. stawiać tezę i nie uzasadniać jej merytorycznie (nie podawać przykładów). Upoważniła mnie do tego sama RR-K, która na mój komentarz dotyczący jej wpisu pt.: "Wolność słowa a polska racja stanu" - komentarz przyznający jej rację a nawet uznanie, jedynie nieśmiało stawiający jej zarzut, że niekoniecznie tu zawinił PIS - zażyczyła sobie podania, kto jest bardziej szkodliwy dla Polski niż PIS.
Odpowiedziałem, przedstawiając oczywiście, że rząd PO i PSL zrobił znakomicie więcej złego dla Polski niż PIS (o ile ten ostatni popełnił jakieś błędy). Wskazałem między innymi:
Wszystkie wskaźniki makroekonomiczne są gorsze od wskaźników uzyskanych za poprzedniego rządu; ich spadek (załóżmy, że na skutek kryzysu) był większy niż w większości państw UE. Fakt zatrzymania owych wskaźników na plusie wynikał z wysokiego ich pułapu wypracowanego przez poprzedni rząd.
Tusk jest bezpośredno odpowiedzialny za zaniechanie budowy tarczy antyrakietowej w Polsce - jedynej poważnej instalacji (wtym przypadku amerykańskiej), która w isotnym stopniu poprawiłaby bezpieczenstwo kraju.
Rząd Po i PSL "kontynuował" budowę gazoportu w Świnoujściu; po prawie trzech latach sprawowania władzy rozstrzygnięty został przetarg na wykonawcę; Eugeniusz Kwiatkowski potrafił na leśnym gruncie zbudować Hutę Stalowa Wola i wyprodukować pierwszą armatę w ciągu roku i dwóch miesięcy. Posiadanie gazoportu złamałoby monopol rosyjskiego dostawcy, polepszyło by znakomicie naszą negocjacyjną pozycję przy kontrakcie gazowym. Podpisanie w takim kształcie owego kontraktu to niesamowita wpadka "naszego" rządu; kupujemy gaz po najwyższej w Europie cenie, tranzyt gazu przez nasze terytorium odbywa się praktycznie za darmo. Kontrakt byłby jeszcze gorszy, gdyby nie pomoc komisarza unijnego.
Tusk początkowo sprzeciwiał się publicznie budowie Nord Streamu, w miarę kontynuacji prac przycichł; nie zrobił nic nawet wtedy, kiedy polożona rura praktycznie zdegradowała nasze zachodnie porty do pozycji przeciętnego portu rybackiego (prawie).
Rząd POi PSL zapłacił dodatkową karę firmie ubezpieczeniowej EUREKO w wys. około 17 mld. zł., firmie, która kupiła (pod niezawodnym nadzorem bankowym obecnej wiceprzewodniczącej PO) udziały w PZU za pieniądze PZU.
Rząd PO i PSL nie potrafił zapobiec likwidacji naszych stoczni; wszystko co potrafił zrobić, to wyczarować wirtualnego inwestora z Kataru, który po wyborach samorzadowych rozpłynął się w niebycie.
Rząd Tuska "konsekwentnie" realizuje przyjętą konwencję "Natura 2000", która nam nie służy - rozbiera posłusznie wybudowane drogi i wiadukty - nkosztuje to nas wiele milionow EURO.
Rząd Tuska nie wie, że tak w przypadku wspomagania finansowego stoczni jak i ustaleń "Natura 2000" możliwe są renegocjacje; były precedensy na większą skalę - jeszcze za czasów EWG.
Tusk podpisał pakiet klimatyczny, który niesie dla Polski takie obciążenia finansowe, że finanse państwa nie mają najmniejszych szans na ich udźwignięcie - to w niedługim czasie położy na łopatki naszą gospodarkę, chyba, że odeślemy Tuska wraz z jego rządem na śmietnik historii. Ów pakiet klimatyczny nakazuje modernizację naszych, opartych na weglu elektrowni i stopniowe przestawianie się na "czystą " produkcję energii elektrycznej - to kosztowałoby setki miliardów EURO w niedalekiej przyszłości. Pakiet pomija natomiast niezmiernie istotny fakt, że to stare państwa unijne emitują do atmosfery znakomicie więcej CO2 niż Polska (Niemcy prawie trzykrotnie więcej, Anglia, Włochy i Francja - każde prawie półtora razy więcej); W przeliczeniu na jednostkę powierzchni - kraje Beneluksu zatruwają atmosferę ponad czterokrotnie bardziej od Polski, Niemcy i Anglia - ponad dwukrotnie, Włochy półtora razy więcej. CO2 emitowany do atmosfery w wyniku spalania pochodnych ropy naftowej zawiera nawet więcej trującego tlenku węgla niż ten z naszych elektrowni. Ale oczywiście, jajogłowi ze starej Uni ustalili, iż należy ogromnym kosztem modernizować elektrownie cieplne a nie płacić proporcjonalne za emisję CO2 do atmosfery. Tusk. jakby inaczej, za poklepanie po plecach podpisze wszystko - celuje przecież na ciepłą posadkę w unijnych strukturach; ciekawe, czy wie, iż w wyniku spalania benzyn i gazu ziemnego też powstaje dwutlenek węgla. (Poruszałem wielokrotnie te zagadnienia w swoich wpisach.
Napisałem (wszystko na blogu RR-K), że mogę przytoczyć jeszcze prznajmniej dwa razy równie istotnych przykladów na "efektywną" działalność tego rządu, ale boję się, że będzie to przysłowiowe rzucanie grochem o ścianę.
Okazuje się, że owe przysłowie potwierdzilo się w całej rozciągłości. Doczekałem się takiej oto odpowiedzi osławionej blogerki:
@Janusz40


Po drugie - Pana komentarz w żaden sposób nie odnosi się do treści mojej notki i nie ma z nią nic wspólnego.
Po trzecie - to ja decyduję o temacie dyskusji na moim blogu, a nie Pan.