Janusz40 Janusz40
263
BLOG

Neokolonializm ante portas

Janusz40 Janusz40 Polityka Obserwuj notkę 0

                O rosnącej sile mediów, także tych elektronicznych swiadczy m.in. decyzja min. Zdrojewskiego zgodna z dziennikarskim apelem, a ostatnio fakt tłumaczenia się na portalu - nawet wicepremiera Pawlaka. Sprawa dotyczyła kiepskiego kontraktu gazowego, o niepodpisanie którego konkurował z wicepremierem - min. Sikorski. Minister Spraw Zagranicznych wyszedł z tej potyczki zwycięsko.

 

                Cieszy przede wszystkim pewna zmiana proporcji; portal staje się powoli miejscem poważnej dyskusji, która nie ogranicza sie do recenzji poczynań rządu, lecz jego rozliczania i inspiracji. Jak dotąd, na Salonie królowały wpisy i komentarze będące analizami domorosłych "politologów". Wielu się mądrzyło, gdybało - głównie na temat wyborczych szans tej, czy innej opcji; to oczywiście z trudem mogło być weryfikowane, więc każdy miał rację. Nieco trudniej poruszać sie w świecie realnych problemów np. gospodarczych - potrzebne jest przygotowanie, pewna kwerenda dotychczasowego przebiegu sprawy. Red. Janke np. przygotowywał swoje wystapienie na temat kontraktu gazowego miesiąc czasu.

 

               Trudne problemy gospodarcze były oczywiście tematem wielu wpisów na naszym portalu, ale sygnowane przez nierozpoznawalnego autora - nie wywoływały własciwego rezonansu, przechodzily bez echa. W dobie obecnej - rządu dusz w narodzie nie sprawują słynni pisarze ani wielcy specjaliści, czy uczeni profesorowie. Teraz tę rolę sprawują znani dziennikarze i publicyści. Szkopuł polega na tym, że ci ostatni pisząc o wszystkim - dogłębnie nie znają się na niczym. Nie chcę nikogo urazić -  wiem, że tak musi być - specjalizacja w tym zawodzie jest praktycznie niemożliwa (nie zapewniłaby utrzymania). Dobre dziennikarstwo, to zawodowa uczciwość, to refleks, lekkie pióro, umiejetność skrótu myślowego i szybkiego przekazania myśli, dowcip i last, but not least - pracowitość. Trudnym do spełnienia warunkiem jest niezależność - o nią najtrudniej - nie daje szybkich profitów; jednak tylko niezależność charakteryzuje dobrego dziennikarza i publicystę.

 

               Na nazwisko pracuje się latami, każdy może; internet jest tu niesamowicie pomocny - sprawy istotne dla kraju jednak nabrzmiewają i dlatego o tym piszę.

 

               Otóż proponuję iść za ciosem i zainaugurować poważną dyskusję na temat przyjętego pakietu energetyczno-klimatycznego. Sprawa jest poważna i odkładanie jej może spowodować zapaść gospodarczą Polski a na pewno skuteczne zahamowanie jej rozwoju. W skrócie rzecz przedstawiając - ów pakiet nie przewiduje walki z CO2 poprzez system malejacych przydziałów uprawnień do bezpłatnej emisji tego gazu do atmosfery. On obejmuje tylko CO2 emitowany przez elektrownie i wielkie instalacje przemysłowe - 46 % całości emisji. Biorąc pod uwagę emisję CO2 przez Polskę  - w stosunku do innych państw europejskich - to widać wyraźnie, że pakiet nie ma zamiaru walczyć z zatruwaniem środowiska, jego celem jest walka z Polską. 

 

                 Niemcy emitują około 2,5 razy więcej CO2 niż Polska; Anglia, Francja, Włochy, Hiszpania - każde z nich około 1,5 razy więcej; odnosząc wielkość emisji do powierzchni, to państwa Beneluksu trują czterokrotnie bardziej niż Polska. Pozostałe, nie objęte pakietem 54 % to głównie emisja CO2 powstajacego przy spalaniu  pochodnych ropy i gazu ziemnego. Te setki milionów ton paliw płynnych i setki miliardów metrów sześciennych gazu ziemnego spalanych głównie przez "stare" panstwa UE, są zwolnione z opłat, a te spaliny mają wiekszy stopień zanieczyszczenia trującym CO niż spaliny z elektrowni weglowych.

 

                Począwszy od roku 2013 będziemy płacić ogromne pieniądze za prawo do emisji lub na modernizację naszych elektrowni; w perspektywie do 2020 r., to setki miliardow EURO. Wielcy unijni komisarze już grożą, że nie dotrzymanie ustaleń pakietu klimatycznego - spowoduje wstrzymanie wszelkich dopłat na inne unijne programy. Ten   nieprawdopodobny przekręt, to w najczystszej postaci neokolonializm (gdzie Polska ma być największa kolonią). Jajogłowi z Brukseli tak wymanewrowali "naszego"  premiera, że własnorecznie założył pętlę na szyi naszej gospodarki narodowej - podpisując ten horrendalny, skierowany przeciwko Polsce pakiet. 

 

                Teraz mamy pewne nadwyżki owych uprawnień i nawet rząd je sprzedaje; tego robić nie wolno, to zapadanie klamki - później mogą nam powiedzieć "pacta sunt servanda". Tylko zdecydowane weto i renegocjacje mogą nas uchronić. Premier Wilson, po ponownym objęciu władzy -  zażądał renegocjacji całego traktatu akcesyjnego Wielkiej Brytanii do EWG i uzyskał to, co chciał - są precedensy.

 

                 Tempus fugit

Janusz40
O mnie Janusz40

Wbrew wymienionym papierom jestem humanistą. Piszę od kilkudziesięciu lat - przeważnie do szuflady. Kieruję się maksymą: Amicus Plato, sed magis amica veritas. Gotów jestem zawsze wysłuchać i odpowiedzieć na rzeczowe argumenty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka