Kilkanaście tysięcy wywrotowych elementów pod pozorem uczestniczenia w obchodach pierwszej rocznicy pochowania prezydenckiej pary na Wawelu, stworzyło istotne zagrożenie dla polskiego państwa. Złowrogo brali udział w nabożeństwie i złowieszczo wysłuchali koncertu muzyki poważnej urozmaiconej recytacjami żałobnych psalmów. Następnie owe wrogie rzesze zajęły całą ul. Grodzką i pomaszerowały ku Krzyżowi Katyńskiemu u podnóża Wawelu, przy pomocy setek transparentów i tysięcy flag narodowych tudzież antyrządowych okrzyków - usiłowały podburzyć lud pracujący Krakowa do rewolty przeciw władzy ludowej, o przepraszam - powinno być: władzy Tuskowej.
Jednak tutaj ta antyrzadowa demonstracja napotkała przeszkodę w postaci spontanicznie stających w obronie praworządności kilkudziesięciu sprawiedliwych, którzy dzielnie, pod ochroną szpalerów milicyjnych, pardon - policyjnych, wyciągneli z lamusa wypróbowaną w walce z imperialistycznymi rozgłośniami - zagłuszarkę. Ta, w wersji akustycznej (w odróżnieniu od zagłuszania w eterze) - czyli szczekaczka o zapierajacych dech w piersi decybelach - poradziła sobie z jakimiś zaściankowymi modlitwami pod Krzyżem Katyńskim, z jakimiś pieśniami patriotycznymi (co to byłby za wstyd w nowoczesnej Europie, gdyby ktoś to nagrał i rozpowszechnił). Ma być ład i porządek.
Uczestniczyłem, widziałem i słyszałem.
Dzisiaj usłyszałem, że rządząca PO straciła cierpliwość, koniec z łagodnym postępowaniem, są utarte wzorce, dlaczego nie skorzystać? Zagłuszanie, manipulacja w mediach, milczenie na temat rzeczywistego społecznego poparcia na przykładzie obchodów rocznicowych w Warszawie i Krakowie - to wszystko mało. Trzeba wykorzystać wszystkie możliwości demokratycznego państwa. Przecież na Białorusi i w Rosji też jest demokracja. Sądząc po obowiązującej miłości do władców Kremla - jest u nich wzorowo, wszak przez wiele lat stamtąd szły instrukcje działania - nic nowego... Powstał specjalny sztab na czele ze słynnym specjalistą od wyrzynania watah. Może czas wykorzystać wiedzę generała-specjalisty od stanu wojennego; wyraźnie wyczuwa się, że mimo szalejącej demokracji, władza obawia się jakiegoś kryterium ulicznego.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)