Janusz40 Janusz40
423
BLOG

Ze śledztwem wszystko w porządku

Janusz40 Janusz40 Polityka Obserwuj notkę 2

                         Między skrajnym serwilizmem podszytym tchórzostwem a wypowiedzeniem wojny jest otchłań narzedzi prawnych i dyplomatycznych, które powinne były być podjęte przez rząd państwa, traktujący poważnie niepodległość. Zdaje się, że coś w tym sensie powiedział już Ludwik Dorn. Nawet August II Sas potrafił przy pomocy zręcznej dyplomacji i sojuszom powstrzymywać skutecznie Piotra Pierwszego, który w typowo rosyjskim stylu próbował oskubać swojego kompana od zawodów w strzelaniu do celu z armat. Premier Tusk ze strony swojego kompana Władymira otrzymuje nieustanne prztyczki po nosie i robi dobrą minę do złej gry.

 

                          Chcąc zachować twarz, prokurator generalny Seremet zwrócił się do premiera (przez dwa dni z rzędu się zwracał) o wsparcie w jego staraniach o pomoc prawną ze strony Rosjan, której nie udzielają, pomimo obowiązku wynikającego z podpisanej konwencji. W końcu premier, tak już przymuszony - wydukał, że rząd będzie wspierał prokuratora generalnego, stosowne polecenie otrzymał minister spraw zagranicznych i minister sprawiedliwości i mają tak skutecznie przygotować wizytę Seremeta w Moskwie, by... jego prośba o pomoc prawną była potraktowana poważnie. Owa wizyta odbędzie się natychmiast, już po upływie miesiąca.  Minister sprawiedliwości podawał kilka ostatecznych terminów ściągnięcia wraku samolotu do Polski, minister Miller też podawał kilka terminów przedstawienia swojego raportu. Wszystko na to wskazuje, że raport Millera nie ukaże się przed wyborami do sejmu...Przeciąganie, czekanie, to przyjęta taktyka.

 

                          Przypomniała mi się pewna anegdotka traktująca o czasach "Dzikiego Zachodu":  Do saloon'u wkroczył ze srogą miną i dwoma coltami u pasa - westman i oświadczył dobitnie zgromadzonym gościom - ktoś skradł mi konia, jezeli mój koń nie odnajdzie się w ciągu piętnastu minut, to zrobię to, co w takiej samej sytuacji zrobił mój dziadek!  - Blady strach padł na popijających kowbojów - szykowała się jakaś grubsza draka. Przypadkowo zaplątany w lokalu dzieciak spytał (nieświadomy ryzyka takiego bezczelnego zachowania) - a co zrobił pana dziadek?  Poszedł dalej na piechotę - odparł rozbrajająco westman.

 

                           

Janusz40
O mnie Janusz40

Wbrew wymienionym papierom jestem humanistą. Piszę od kilkudziesięciu lat - przeważnie do szuflady. Kieruję się maksymą: Amicus Plato, sed magis amica veritas. Gotów jestem zawsze wysłuchać i odpowiedzieć na rzeczowe argumenty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka