Janusz40 Janusz40
198
BLOG

Zwolnienie od politycznej odpowiedzialności

Janusz40 Janusz40 Polityka Obserwuj notkę 0

                    Niektórzy twierdzą, że zaostrzenie dyskusji prowadzonej między dwoma  konkurencyjnymi siłami politycznymi w Polsce - sprzyja każdej ze stron.  Osobiście uważam takie twierdzenie za dziwne, a nawet fałszywe. Gdyby bowiem korzyść odnosiła strona bardziej agresywna - doprowadziłoby to wkrótce do takiej eskalacji, że sporadyczne fizyczne akty nienawiści (mające teraz miejsce) stałyby się normą, właściwie etapem poprzedzającym - co? - Wojnę domową? Z drugiej strony, gdyby profity większe miała strona łagodniejsza - wówczas partie zmierzałyby do postaw charakterystycznych dla niewinnego jagniątka. Oczywiście, czasem łatwiej przekonać do siebie wyborców na poziomie emocji, niż na płaszczyźnie merytorycznej. Sztaby specjalistów od socjotechniki wypracowują najbardziej skuteczne metody, przy czym ważny jest spodziewany efekt w określonym czasie; nie są przy tym istotne względy rzeczowe, nawet gdyby były nie do ukrycia i kiedyś manipulacja będzie widoczna.

 

                      Obserwuje się wpisy zarzucające stronie przeciwnej agresję, prowadzącą nawet do politycznego morderstwa (jedno już miało miejsce),  groźby karalne, nękanie listowne i elektroniczne, nieparlamentarny język anonimowych blogerów. Teza, że anonimowośc, którą umożliwia internet - obniża poziom politycznego dyskursu, nie jest  do końca prawdziwa - dużo tutaj zależy od moderatorów portali społecznościowych i samych blogerów, którzy o tę swoistą "higienę" powinni zadbać.

 

                       Dyskusja o politycznej odpowiedziałności partii za poczynania jej zwolenników toczy się od czasu zamachu na prezydenta Narutowicza. Trzeba niestety przyjąć, że w każdej politycznej formacji mogą znaleźć się niezrównoważeni fanatycy podatni na zbyt pochopnie rzucane hasła. Właśnie dlatego nie można zwolnić od tej odpowiedzialności opcji, której prominentni przedstawiciele mówią o "dorzynaniu watach", o całkowitym wyeliminowaniu ze sceny politycznej jednej partii. Przecież wicemarszałek sejmu z nadania PO - w stosunku do PIS i jej prezesa używa nagminnie języka nienawiści, Palikot, będąc jeszcze wysokim funkcjonariuszem PO mówił o "wypatroszeniu" J. Kaczyńskiego; nikt go za to z partii  nie wyrzucał...

 

                         Nawet znana publicystka Janina Jankowska, której kiedyś zarzucałem nieuzasadnione popieranie autorów skrajnie zmanipulowanego programu telewizyjnego (pod hasłem niszczenia medialnego PIS) - dostrzegła patologię w wypowiedziach członków PO. "W wypowiedziach przedstawicieli PO odbiera się sygnał 'zagrożenia' i konieczności unicestwienia PIS, jako partii antysystemowej - jest to działanie intelektualnie nieuczciwe, propagandowe i obecnie - akcyjne".

 

                          Konkluzja jest taka - połóżmy na szali wypowiedzi znaczących polityków obu partii - wówczas zobaczymy, która jest "antysystemowa", której twierdzenia są gołosłowne i obliczone na emocje wyborców, nie opierajmy się na wybranych odgłosach niezrównoważonych fanatyków. Konkurujmy w polityce uczciwie na merytoryczne argumenty. Odnoszę wrażenie, że aktualnie stojąca przy władzy koalicja boi się dyskusji na takiej płaszczyźnie.

Janusz40
O mnie Janusz40

Wbrew wymienionym papierom jestem humanistą. Piszę od kilkudziesięciu lat - przeważnie do szuflady. Kieruję się maksymą: Amicus Plato, sed magis amica veritas. Gotów jestem zawsze wysłuchać i odpowiedzieć na rzeczowe argumenty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka