Janusz40 Janusz40
460
BLOG

Ambitny budżet ?

Janusz40 Janusz40 Polityka Obserwuj notkę 9

                         Rząd przedstawił wstępny projekt budżetu; oczywiście, przy założeniu realizacji tegorocznego budżetu i osiągnięciu także w przyszłym roku przyrostu PKB o 4 %  -  jest on spójny. Podane przez min. finansów zasadnicze liczby ilustrujące finanse państwa jest bardzo łatwo wyliczyć. Deficyt sektora finansów publicznych będzie obniżony o 5 % i znajdzie się poniżej wymaganego przez UE progu - 3% PKB. Dług publiczny, który wg danych z 13 kwietnia wynosi już 802,1 mld. zł i przyrasta w tempie 155 mln zł. na dobę - będzie sie mieścił poniżej ostrożnościowego progu 55 %  PKB. Nauczyciele dostaną podwyżki (tak, jak i w br.), ale prokuratorzy i sędziowie - nie (otrzymali, jako jedna z dwóch grup zawodowych w br.). Wydatki na naukę mają wzrosnąc o 9%; nie do końca jestem pewny, czy idzie tu o wzrost na B+R; jeżeli tak - to z poziomu 0,69 % PKB będziemy mieli 0,75 % PKB  (średnie nakłady na B+R w UE to około 2% PKB) - dobre i to. Rewaloryzacja rent i emerytur jest przewidziana, inflacja ma sięgnąc 2,8 %. Bezrobocie ma spaść do poziomu 10 %.

 

                           Budżet skonsolidowany, jak to prezentował premier, założone cele będą osiągnięte.  Wygląda wspaniale; jeżeli dzieje się tak, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, to dlaczego jest tak źle obecnie, dlaczego makrowskażniki są tak nędzne. Przecież w br. też nie było podwyżki płac w sferze publicznej, były wprawdzie powodzie, ale straty i koszty z tego powodu nie tłumaczą wszystkiego, to jeszcze nie ten rząd wielkości. Planowany deficyt budżetowy  wynosi 35 mld. zł. Przyjęcie reguły wydatkowej zdyscyplinuje resorty - pięknie. Dwuletnie zamrożenie płac przy jednak kilkuprocentowej inflacji w każdym z tych dwóch lat - to spore zubożenie społeczeństwa. Sądząc po planowanych wydatkach budżetowych (327,7 mld. zł.) - nie widać realizacji zapowiedzi premiera pt. "tanie państwo". Budżet "oszczędzi na transferze do OFE kilkanaście mld. zł. Rzecz jasna nie widzimy, jak projekt ustawy budżetowej zostanie rozpisany na głosy; być może będziemy świadkami istotnej  (zapowiadanej) redukcji zatrudnienia, być może zlikwidowane będą niektóre fundusze celowe i agencje rządowe. Być może istotnie zwiekszony zostanie budżet MON, by doprowadzić do prawdziwego uzbrojenia armii (ale tu na przeszkodzie stoi przyjęta reguła wydatkowa)...

 

                             Nie mam intencji potępiać, nawet wybrzydzać, cieszę się, że osiągnie się zamierzone cele bez np. dalszego podniesienia VAT o 1 lub 2 punkty procentowe; oby do tego nie doszło. Jest jeszcze jedna sprawa - całkowitym odłogiem leży kwestia rosnącego długu publicznego, którego obsługa w tym roku kosztuje już 38,4 mld. zł. Wprawdzie te koszty to w większej części obsługa długu wewnętrznego (ok. 29 mld. zł.), ale w interesie finansów publicznych państwa leży zmniejszanie długu. To jest tak, jak pętla lichwiarska w przypadku nadmiernego kredytu wziętego przez każdego z nas. Owszem, na działalność gospodarczą z reguły bierze się kredyt.ale z biznes-planu musi wynikać możliwości jego spłacenia. Polska ma obecnie taką możliwość, rzecz jest w opłacalnośći. Nie warto pożyczać na procent wyższy  niż przewidywany procent przyrostu dochodu. Obligacje dwuletnie min. finansów oferuje z oprocentowaniem 4,5 %, czteroletnie - 5 %, dziesięcioletnie prawie 6 %.  Inwestorzy zagraniczni powyżej 6 % (czasem więcej niż w przypadku przewidzianej do postepowania upadłosciowego - Hiszpanii).  Przewidywany przyrost PKB - 4 %  -  to daje do myslenia.  Ciągle obserwuje się zabiegi o sprzedanie następnych transzy obligacji skarbu państwa.

 

                               Niektóre państwa (np. Japonia) mają dług publiczny nawet w wysokości około 150 % PKB. Taką uprawiają politykę gospodarcą, ale jednocześnie na B+R przeznaczają prawie 4 % PKB i dzięki osiągniętej innowacyjności w gospodarce - są w światowej czołówce. Przy, charakteryzującą się sporą stagnacją, polskiej gopodarce narodowej - dług wewnętrzny można odczytywać jako niesprawiedliwy transfer pieniędzy od uboższej części społeczeństwa do tej bogatszej; całe społeczeństwo musi pracować na rentierskie odsetki włascicielom obligacji skarbu panstwa;  można zamrozić poziom płac, ale nie można nie wykupić terminowych obligacji (to oznaczałoby bankructwo państwa). W 2012 r. koszty obsługi długu będą na pewno wieksze.

 

                                Realizacja tak zakreślonego budżetu, to coś więcej niż zdanie egzaminu maturalnego - życzę sukcesu.

 

                          

Janusz40
O mnie Janusz40

Wbrew wymienionym papierom jestem humanistą. Piszę od kilkudziesięciu lat - przeważnie do szuflady. Kieruję się maksymą: Amicus Plato, sed magis amica veritas. Gotów jestem zawsze wysłuchać i odpowiedzieć na rzeczowe argumenty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka