Janusz40 Janusz40
375
BLOG

Dyktatorskie ciągotki premiera

Janusz40 Janusz40 Polityka Obserwuj notkę 2

                         W Rosji Putin wchodzi do sklepu i stwierdza, że ceny są za wysokie; kierownik skłepu "melduje" po kilku minutach, że ceny obniżył. Putin wzywa oligarchów (koncesjonowanych) - multimiliarderów i dziwi się, że nie widzi podpisu Maripaski na dokumencie od którego zależy los tysiecy zatrudnionych, z punktu widzenia racjonalnej gospodarki ten dokument to strata i błąd, ale Maripaska posłusznie podpisuje. Tak rządzi dobry batiuszka, tylko ci biurokraci, fabrykanci i sklepikarze są źli.

 

                         Tusk udziela "reprymendy" dyrektorom OFE, Tusk nakazuje zamknąc sklepy z dopalaczami, Tusk udziela "reprymendy" kierownikom od piłki nożnej, udziela "reprymendy" ministrowi sportu. Minister kładzie uszy po sobie i publicznie przyznaje się do błędu. Pełna żenada. Premier nie ma żadnych konstytucyjnych uprawnień do sztorcowania kogokolwiek, również nikt nie musi tego znosić; równie dobrze każdy obywatel mógłby udzielić "reprymendy" premierowi.

 

                         Premier może zdymisjonować ministra i oczywiście wymóc dymisję wszystkich podległych ministrom - urzędników. Premier może wpłynąć na prawo poprzez posiadaną w parlamencie większość. Ale w stosunku do prywatnych przedsiębiorstw, stowarzyszeń, związków, federacji itp. - premier nie ma żadnej egzekucji; może tylko poprzez swoje kontrolne służby np. finansowe, czy specjalne - stwierdzić odchylenie od prawa i skierować sprawę do sądu. Przyjmowanie "reprymendy" przez kierowników wyżej wymienionych instytucji jest tylko wyrazem pewnej uprzejmości w stosunku do premiera, nie muszą tego znosić i nie muszą sie podporządkowywać. Praktyka jest taka, że znoszą, ale się nie podporządkowują. 

 

                          Premier osiąga zamierzony cel - prezentuje się społeczeństwu jako ów dobry batiuszka, który walczy o dobro Polaków, tylko ci wstretni biurokraci i działacze gospodarczy i sportowi... W rzeczywistości  -  premier się kompromituje, gdyż te jego ustne polecenia nie mają mocy prawnej, policja musi sie wycofywać, instytucje finansowe ani myślą wykonywać poleceń premiera, wszyscy śmieją się w kułak.  Może premier Tusk otoczony potakiewiczami z rządu upaja sie po prostu władzą i przymierza do pozycji, jaką ma Putin , czy Łukaszenka. 

 

                          W Polsce dyktatura już nie powstanie, niech sobie to premier Tusk w końcu uświadomi.

Janusz40
O mnie Janusz40

Wbrew wymienionym papierom jestem humanistą. Piszę od kilkudziesięciu lat - przeważnie do szuflady. Kieruję się maksymą: Amicus Plato, sed magis amica veritas. Gotów jestem zawsze wysłuchać i odpowiedzieć na rzeczowe argumenty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka