Kiedyś "Zachód" budował Wałęsę; doktoraty, Nobel itp., ostatnio został dodatkowo napompowany jak balon zyskując tytuł "mędrca". Brak jakiegoś minimum wiedzy potrzebnej politykowi (z racji nader mizernego wykształcenia) połączony z brakiem charakteru spowodował zanik nawet szczątkowego samokrytycyzmu. On rzeczywiście wierzy, że jest wielki, jego EGO jest wprost monstrualne.
Próba ustawienia go do szeregu nie powiodła się; napompowany - uniósł się, uniósł się jak balon, uniósł sie ambicją. Jego ambicje są o wiele większe i ważniejsze niż służba Polsce.
Problem będzie miał ostatni "pompujący" ów balon, czyli premier Tusk; dlaczego nie zauważył przesady. Dlaczego dla premiera balon im większy, tym był lepszy. Też powinien wiedzieć, że niektórzy krzykacze postawieni na czele przez mocodawców, potrafią później tych mocodawców zniszczyć; jako historyk - powinien wiedzieć.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)