Janusz40 Janusz40
1329
BLOG

"Cichcem" wprowadzony podatek podymny

Janusz40 Janusz40 Gospodarka Obserwuj notkę 16

              Odbiorca energii elektrycznej po otrzymaniu faktury, nie ma szans na rozszyfrowanie tego dokumentu - wprowadzone są pojęcia, ktorych w żaden sposób nie można sobie logicznie wytłumaczyc. Takie zagmatwanie  - prostej - wydawałoby się operacji, jak sformułowanie rachunku za dostarczoną energię elektryczną - u każdego budzi podejrzenie, iż kryje się za tym kombinacja mająca na celu wyłudzenie dodatkowych należności od odbiorcy prądu.  Koniecznym się staje sięgnięcie do innych jeszcze źródeł informacji.  

              Udało mi się ustalić, że:

                                                                                                                                                                           - Jeden rachunek - sześć składników, za które musisz zapłacić!

Pozycja pierwsza „Energia czynna” (opłata za energię czynną), to cena wyłącznie za prąd, który w danym okresie wykorzystałeś. Obliczona została jako iloczyn zużytej energii oraz ceny 1 kWh energii (po prostu, cena jednej kilowatogodziny została pomnożona przez liczbę kilowatogodzin prądu, które zużyłeś).

- Opłata jakościowa (składnik jakościowy) - jest opłatą zmienną, zależną jednak od ilości zużytych przez Ciebie kilowatogodzin. Pokrywasz koszty utrzymania równowagi w systemie elektroenergetycznym.
- Opłata sieciowa (opłata przesyłowa zmienna, lub opłata dystrybucyjna zmienna). Także zależy od ilości energii, którą wykorzystałeś. W zależności od liczby kilowatogodzin, które odebrałeś, ponosisz koszta związane z ich przesyłem. Mówiąc wprost, płacisz za korzystanie z rozpiętych na słupach sieci wysokiego, średniego i niskiego napięcia, którymi płynie do twojego domu prąd. Zważywszy, że w naszym kraju są one przestarzałe, nie zdziw się, jeżeli spostrzeżesz, że opłata sieciowa jest drugą pod względem wysokości (po opłacie za energię czynną) pozycją na twoim rachunku. Płacisz bowiem także, za energię, która zamiast trafić do twojego domu, gdzieś po drodze uciekła dystrybutorom w kosmos.
- Opłata przesyłowa stała (opłata stała za przesył). Nie zależy od ilości zużytej przez Ciebie energii. Obliczana jest w zależności od charakteru poboru energii (od liczby faz), lub od wielkości zapotrzebowania na moc, którą ustalasz przed podpisaniem umowy z ZE. (W przypadku gospodarstw domowych, opłata stała za przesył jest odpowiednio niższa dla układu jednofazowego i wyższa dla układu trójfazowego, tzw. „siłowego”). Pokrywasz więc koszty konserwacji urządzeń energetycznych, oraz koszty eksploatacji sieci przesyłowo-dystrybucyjnych. Warto nadmienić jeszcze, że płacisz nie tylko za remonty ale też za utrzymywanie załóg interwencyjnych.
- Opłata przejściowa. Jest to opłata stała, traktowana jako wynagrodzenie za usługę udostępniania krajowego systemu elektroenergetycznego. Jej wysokość dla gospodarstw domowych obliczana jest w zależności od rocznego zużycia energii. Na tej podstawie regulator ustalił trzy limity: Dla zużywających poniżej 500 kWh / rok, dla zużywających od 500 kWh do 1200 kWh / rok, oraz dla zużywających rocznie powyżej 1200 kWh. Opłata przejściowa obowiązuje od dnia 1 kwietnia 2008r. (na mocy ustawy z dn. 29.06.2007r. o zasadach pokrywania kosztów powstałych u wytwórców w związku z przedterminowym rozwiązaniem umów długoterminowych sprzedaży mocy i energii elektrycznej). Można zatem rozumieć ją, jako swego rodzaju zadośćuczynienie dla producentów energii, którzy niespodziewanie stracili ważnego klienta.

- Opłata abonamentowa. Odpowiada kosztom ponoszonym w związku z obsługą klienta. Płacisz między innymi za to, że pracownicy biura w zakładzie energetycznym przygotowują dla ciebie rachunki. Pokrywasz koszty związane z dostarczeniem tej korespondencji, jak również płacisz za to, że systematycznie gości u Ciebie osoba, która spisuje stan licznika.

Analizując sześć powyższych pozycji, które składają się na nasz rachunek za prąd, należy pamiętać o jeszcze jednej „ukrytej” opłacie, którą są one obciążone. Mowa oczywiście o 22% podatku.

 

        Sprawe reguluje, jak widać, ustawa;  - prezentuję kilka wyjątków:

                                            "USTAWA

                             z 29 czerwca 2007r,

o zasadach pokrywania kosztów powstałych u wytwórców w związku
z przedterminowym rozwiązaniem umów długoterminowych sprzedaży mocy
i energii elektrycznej1)
Rozdział 1
Przepisy ogólne
Art. 1.
Ustawa reguluje zasady pokrywania kosztów powstałych u wytwórców w związku z
przedterminowym rozwiązaniem umów długoterminowych sprzedaży mocy i energii
elektrycznej, wymienionych w załączniku nr 1 do ustawy, zwanych dalej „umowami
długoterminowymi”, w tym zasady:
1) przedterminowego rozwiązywania umów długoterminowych;
2) finansowania kosztów powstałych w związku z przedterminowym rozwiązaniem
umów długoterminowych;
3) wypłacania środków na pokrycie kosztów, o których mowa w pkt 2;
4) obliczania, korygowania i rozliczania kosztów, o których mowa w pkt 2;
5) funkcjonowania „Zarządcy Rozliczeń Spółka Akcyjna”, zwanego dalej „Zarządcą
Rozliczeń S.A.”.
Ustawa wprowadza m.in. następujące pojęcia:
 
- opłata przejsciowa - wynagrodzenie za usługę udostępnienia krajowego systemu elektroenergetyucznego, należne operatorowi, przeznaczane na pokrycie kosztów osieroconych, kosztów, o ktorych mowa w art.44, oraz kosztów działalności Zarządcy Rozliczeń S.A.
- koszty osierocone - wydatki wytwórcy niepokryte przychodami uzyskanymi ze sprzedazy wytworzonej energii elektrycznej, rezerw mocy i usług systemmowych na rynku konkurencyjnym po przedtermionowym rozwiazaniu umowy długoterminowej, wynikające z nakładów poniesionych przez tego wytwórcę do dnia 1 maja 2004 r. na majątek związany z wytwarzaniem energii elektrycznej."       
 
         
            Przeczucie, które też jakieś miałem, okazało się słuszne. By pokryć straty wytwórców prądu - spowodowane zerwaniem długoterminowych umów - sięgnięto po cichcem wprowadzony (mówiąc jezykiem Chyły) podatek podymny (od każdego gospodarstwa, rodziny, czy samotnego, który posiada umowę z zakładem energetycznym - licznik prądu).  Zawinili wielcy odbiorcy prądu, którzy niefrasobliwie podpisali długoterminowe umowy (nastepnie zerwane), a pozostałe koszty (osierocone  - sic!)  będą ponosić wszyscy odbiorcy prądu aż do roku 2026.  Zadziałało przysłowie: cygan zawinił - kowala powiesili. 
 
            Ciekawe pojęcie - koszty osierocone; jak powszechnie wiadomo - sukces ma wielu ojców; straty są osierocone.  Odpowiedzialny za błędne decyzje jest zawsze; może tylko działał w sytuacji  bez dobrego wyjścia i firma winna ulec sanacji zgodnie z prawem upadłościowym, mogła być dofinansowane przez skarb państwa w myśl przyjętych zasad zarządzania narodowym majątkiem. Przerzucenie kosztów po równo na odbiorców pradu, jest ukrytą formą opodatkowania - w tym wypadku od nazwy "pogłównego" - bardziej pasuje "podymny", chociaż w niewielu piecach już sie pali.
 
             Taka forma wprowadzania nowych podatków, nie jest działaniem obywatelskim, jest pewnego rodzaju sztuczką, majaca na celu jej zakamuflowanie. Wielkość tej "przejsciowej" opłaty - na opłacenie nieodpowiedzialnych decyzji gospodarczych - wynosi szacunkowo ponad 2,5 mld. zł. rocznie. Pozostaje nadzieja, że UE dopatrzy sie niieporządków w naszym systemie pobierania opłat za energię i zobowiąże do jego poprawienia.
 
 
 
 
 
 
 
 

 

 

Janusz40
O mnie Janusz40

Wbrew wymienionym papierom jestem humanistą. Piszę od kilkudziesięciu lat - przeważnie do szuflady. Kieruję się maksymą: Amicus Plato, sed magis amica veritas. Gotów jestem zawsze wysłuchać i odpowiedzieć na rzeczowe argumenty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Gospodarka