Janusz40 Janusz40
258
BLOG

Banki, pożyczki, upadłości

Janusz40 Janusz40 Gospodarka Obserwuj notkę 1

 

 

Saravia de la Calle przechodzi do potępienia tych klientów, którzy sa-molubnie starają się wykorzystać bezprawną działalność bankierów, skła-dając depozyty i oczekując za to odsetek. Posługuje się przy tym barwnymisformułowaniami:
Kto deponuje swoje pieniądze u kogoś, o kim wie, że nie będzie ichstrzegł, lecz je wyda, nie jest wolny od grzechu, przynajmniej grze-chu powszedniego. Postępuje jak ktoś, kto daje dziewicę lubieżniko-wi albo przysmak żarłokowi
82
.
Co więcej, deponent nie może ulżyć swemu sumieniu, myśląc, że ban-kier będzie pożyczał lub wykorzystywał pieniądze innych ludzi, a nie aku-rat jego:
Wierzy, że bankier będzie zapewne strzegł pieniędzy, które u niegozdeponował, lecz nie będzie robił na nich interesów, chociaż tegonie można oczekiwać od żadnego z tych spekulantów. rzeciwnie,bankier wkrótce zainwestuje te pieniądze dla zysku i spróbuje zrobićna nich pieniądze. Jak mogliby bankierzy, wypłacający 7 i 10 procentodsetek tym, którzy dostarczają im pieniędzy, prowadzić interesy, po-wstrzymując się od wykorzystania depozytów? Nawet gdyby zostałojasno dowiedzione, że nie popełniasz grzechu (a tak nie jest, wręczprzeciwnie), to zawodowy pożyczkodawca z całą pewnością grzeszy,kiedy prowadzi interesy za twoje pieniądze i bez wątpienia wykorzy-stuje twoje pieniądze, aby ukraść majątek twoich sąsiadów
83
.
Doktryna Luisa Saravia de la Calle jest bardzo spójna, zważywszy, żewykorzystanie (przez udzielanie pożyczek) we własnym interesie pieniędzypowierzonych bankierom w depozyt na żądanie jest nieuprawnione i ozna-cza ciężki grzech. Jest ona zgodna z doktryną pierwotnie sformułowanąprzez klasycznych autorów prawa rzymskiego, która w naturalny sposóbwyrastała z prawdziwej istoty, celu i prawnej natury umowy nieprawidło-wego depozytu pieniężnego (analizowaliśmy ją w rozdziale pierwszym).Saravia de la Calle barwnie opisuje również nieproporcjonalne zyski, ja-kie bankierzy osiągają wskutek swojej bezprawnej praktyki przywłaszcza-nia sobie depozytów, zamiast zadowalać się skromniejszymi zarobkami,
81
bid., s. 196.
82
bid., s. 197.
83
bid.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Bankowć za panowania Karoldoktryna szkołsalamanckiej65
które otrzymywaliby za dozór, czyli bezpieczne przechowywanie depozy-tów. Oto jego dość opisowe wyjaśnienie:
 Jeśli otrzymujecie wynagrodzenie, powinno być umiarkowane i odpo-wiednie do waszej pomocy; nie może to być nadmierny łup, z którego bu-dujecie wspaniałe domy, kupujecie bogate posiadłości, opłacacie służbęi zapewniacie swoim rodzinom niezwykłe luksusy, wydajecie znakomiteuczty i stroicie w kosztowne szaty, zwłaszcza jeśli byliście ubodzy, zanimrozpoczęliście swoje interesy, i wyszliście od skromnego handlu
84
.
Saravia de la Calle wyjaśnia na dodatek, że bankierzy dość łatwo ban-krutują, a nawet przeprowadza pobieżną analizę, która wykazuje, że pofazie rozwoju wywołanego przez sztuczną ekspansję kredytu przyznawane-go przez tych „spekulantów” nieuchronnie przychodzi okres recesji, kiedydługi nie są spłacane, co prowadzi do łańcucha bankructw bankowych.Dodaje przy tym, że
kupiec nie płaci spekulantowi, doprowadza go do upadłości, a tenzawiesza wypłaty i wszystko jest stracone. Zgodnie z powszechnąwiedzą zawodowi pożyczkodawcy są początkiem, okazją, a nawetprzyczyną tego wszystkiego,
 ponieważ gdyby nie istnieli, każda osobaużywałaby własnych pieniędzy w takim zakresie, w jakim by mogła,i nic ponadto, a rzeczy kosztowałyby tyle, ile są warte, i nie pobieranoby więcej niż sprawiedliwą cenę w pieniądzu
. latego byłoby dobrze,żeby książęta zaprzestali tolerowania tych spekulantów w Hiszpanii,ponieważ żaden inny naród na świecie ich nie toleruje, oraz wygnalitę zarazę ze swego dworu i królestwa
85
.
 ak wiemy, nie jest prawdą, że władze innych krajów kontrolowały dzia-łalność bankierów z większym powodzeniem niż w iszpanii. rzeciwnie,tak samo działo się prawie wszędzie i władcy ostatecznie przyznawali ban-kierom przywileje pozwalające im używać pieniędzy deponentów we wła-snym interesie, uzyskując w zamian możliwość wykorzystywania systemubankowego, co zapewniało im finansowanie znacznie szybsze i łatwiejszeniż finansowanie z podatków.W konkluzji swej analizy Saravia de la Calle stwierdza, że
chrześcijanin w żadnym razie nie powinien dawać swych pieniędzytym spekulantom, ponieważ jeśli czyniąc to, grzeszy, a tak jest za-wsze, powinien powstrzymać się od tego, aby uniknąć grzechu, a jeślinie grzeszy, powinien powstrzymać się, aby uniknąć skłaniania za-wodowego pożyczkodawcy do grzechu
Janusz40
O mnie Janusz40

Wbrew wymienionym papierom jestem humanistą. Piszę od kilkudziesięciu lat - przeważnie do szuflady. Kieruję się maksymą: Amicus Plato, sed magis amica veritas. Gotów jestem zawsze wysłuchać i odpowiedzieć na rzeczowe argumenty.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Gospodarka