GUS podał, że ceny towarów i usług za X br. wzrosły o 4,3 % w stosunku do X 2010 r.
Prognozy NBP i KE dotyczace przyrostu naszego PKB w roku 2012 wydają się byc zgodne i oscylują wokół 2,5 % - 2,8 %; za rok 2010 ok. 4 %. Taki spodziewany przyrost PKB w przyszłym roku (i tak wielce optymistyczny) nie daje pożądanej obniżki deficytu wydatków publicznych i stawia Polskę w szeregu państw czekajacych na przeprowadzenie postępowania upadłościowego. Oczywiście z dawna oczekiwane reformy strukturalne - moga ten stan rzeczy zmienić.
W oczekiwaniu na owe zmiany - agencja Moody's - najpierw ostrzegała, a teraz obniżyła perspektywę dla polskiego systemu bankowego ze "stabilnej" do "negatywnej".
Dojutrek Tusk ma najwyraźniej inne priorytety niż poprawę stanu finansów publicznych; najpierw nie wolno było było narazić się wpływowym grupom społecznym, gdyż to mogło zagrozić wyborom, teraz jest prezydencja - nia ma czasu dla Polski. Ten stracony czas jest właściwie nie do odrobienia. Obsługa polskiego długu to już 40 mld. zł. rocznie. Są to najgłupiej - jak tylko można sobie wyobrazić - marnotrawione pieniądze.
Dam jeden tylko przykład, co trzeba było już dawno zrobić: http://sporozdziwien.salon24.pl/354093,przestanmy-udawac-ze-nie-wiemy-w-czym-rzecz


Komentarze
Pokaż komentarze