Wyglada na to, że Szwajcaria przestała odgrywać rolę międzynarodowego pasera, u którego można było bezpiecznie lokowac "brudne" pieniądze. Pewno, na świecie jest też kilka innych miejsc - państewek, których egzystencja i słodkie, bogate życie - właśnie zależy od prania pieniędzy, lokat na hasło, tanich bander itp. "Cywilizowany" świat powinien te sprawy unormować, gdyż głównie sprowadzasię to do unikania płacenia podatków, czyli życie kosztem innych...
Myślę, że nie czekając na ogólnoświatowy porządek - Polska ma wiele do zrobienia w tej mierze. Inne europejskie państwa już od dawna prowadzą bezwzgledna politykę fiskalna w stosunku do wszelkich form posiadania majatku. W żadnym stopniu nie potępiam ludzi posiadajacych pieniadze - przeciwnie - są to przeważnie ludzie nadzwyczaj zdolni i pracowici, tworzący postęp i miejsca pracy. Sprawa dotyczy opodatkowania i ewidencji. Każdy przepływ pieniędzy winien być zarejestrowany. Taka zasada bedzie przeciwdziałać finansowym machlojkom.
Były już próby zrobienia porządku w tej mierze; co ciekawe - największymi oponentami byli przedstawiciele SLD. Pamiętam wystapienia Piekarskiej - mówiacej - że rodzice, czy dziadkowie przekazali i nie żyją - więc nie jest możliwe ustalenie stanu posiadania. Rzeczywiście jest to trudne, ale nie niemożliwe. Na pewno można określić majątek posiadany w określonej chwili (choćby przyjmujac deklarację) i od tego czasu już wszystko liczyć. Należało zrobić to już dawno.
Wszyscy pamietamy, jak Oleksy (nieświadomy, że jest nagrywany) - mówil, że Olek, choćby nie wiadomo jak sie gimnastykował, to nie wytłumaczy się ze swojego majątku. Rzecz w tym, iż jak dotad, nie musi się tłumaczyć. Jednak można coś z tym zrobić - także w odniesieniu do przeszłości; właśnie żądając udokumentowania przepływów na kontach.
Niechęć do podjęcia inicjatywy ustawodawczej w tej sprawie byłaby zrozumiała, gdyby przyjąć, że cała klasa polityczna ma coś do ukrycia i nie łaknie prawa, które by temu przeszkadzało. Wiem oczywiście, że tak nie jest. Konkluzja, jaka się nasuwa jest dość smutna - taka mianowicie, że niechętni do zrobienia ostatecznego porządku w sferze opodatkowania "lewych" pieniedzy - są główni decydenci inicjatyw ustawowych - liderzy partii rządzacych.
Jeszcze jedno - za przewinienia podatkowe siedział do końca życia najwiekszy gangster w historii - Al Capone. U nas nie byłoby to możliwe - nie ma zasady dodawania wyroków (co wg mnie jest wybitnie nielogiczne).


Komentarze
Pokaż komentarze (3)