Przed wojną było w obiegu okreslenie "bubek z MSZ" i oznaczało młodego człowieka bez kwalifikacji na wysokim stanowisku w resorcie Spraw Zagranicznych - nie wiadomo z jakiej przyczyny tam postawionego.
Nie moge sie oprzeć wrażeniu, że obecnie mamy na wysokich rządowych stanowiskach sporo takich bubków i to na stanowiskach ministerialnych. W odróżnieniu od ministrów - zdrowia, sprawiedliwości, czy pracy - nowy minister infrastruktury dość szybko zapragnał zaistnieć medialnie. Pokazywana jego wizyta na autostradzie A-2 była jednak wysoce żenująca, Jako żywo przypominała prezentowane w stanie wojennym działania komisarzy w stylu: wicie, rozumicie - musicie zrobić tak, żeby było dobrze, żeby wykonać plan itp wypowiedzi znamionujace kompletną ignorancję. Ważny jest w końcu zapał do pracy, energia; minister nie musi być branżystą, nie musi sie jednak kompromitować, niech najpierw odrobi lekcję. Przedstawianie osobiście stanu przygotowań do zimy - że jest lepszy niż w latach ubieglych (w podtekście - już jakies zasługi) - jest żałosne. Nikt go jeszcze nie rozlicza - na to przyjdzie właściwy czas.
Minister Nowak zdążył oswiadczył, że do 2030 r. nie bedzie szybkiej kolei na trasie W-wa - Poznań. Minister Nowak dowiedział się już zapewne, ze buduje sie "szybkie" torowisko na trasie W-wa - Gdynia, przystosowane do prędkości pociagów 160km./h.
O tej inwestycji słów kilka. Ambicją wykonawców i mocodawców jest uzyskanie bezkolizyjnego przejazdu - buduje sie więc rekordową liczbę wiaduktów. Np. na odcinku W-wa - Ciechanów (61 km) - powstaje 31 wiaduktow, 2 przejścia podziemne i 3 drogi równoległe. Na całej trasie wypada średnio jeden bezkolizyjny przejazd co 4 km. Buduje się jeszcze infrastrukturę dworcową np. na stacji w Gąsocinie perony trzykrotnie dłuższe od najdłuższego składu pociagu osobowego. Na stacyjkach, gdzie z lokalnych pociagów wysiada kilku pasażerów buduje się poprzeczne tunele. Rozmach godny podziwu. Nie mogę sie oprzeć wrażeniu, że zadziałała tu troska o wykazanie się dużą możliwościa absorpcji unijnych środków.
Tak przy sposobności dodam, że regularnie (od kilkunastu lat) kursujace francuskie pociagi TGV z predkością do 320 km./h poruszają sie po torach z dużą ilością przejazdów na poziomie szyn. Gdyby wspomniane środki wydawane były racjonalnie - może udałoby sie jednak zbudować więcej tras kolejowych szybkiego ruchu.
Nie chcę wiecej przynudzać, ale wspomnę tylko o krakowskim dworcu, który doczekał sie dużego remontu, ale nigdy nie doczekał sie działających wind (zainstalowanych najwyraźniej dla dekoracji). Jeszcze jedno - nigdzie na dworcach nie mogłem zrozumieć informacji płynacych z dudniących megafonów...
Ma Pan co robić, Panie ministrze; niech się Pan nie rozdrabnia w medialnych wystąpieniach.



Komentarze
Pokaż komentarze (8)