41 obserwujących
1145 notek
663k odsłony
  2003   0

Czy sądy chcą wyjaśnienia wyborczych wątpliwości?

Przewodniczący PKW podczas konferencji prasowej popisuje się znajomością wyborów prezydenckich w USA, także znajomością faktu przyznania praw wyborczych kobietom przez J. Piłsudskiego, ale skrzętnie omija istotę wyborczych protestów. Zamiast prawa precedensu (nie istniejącego w Polsce) wymyślono "linię orzeczniczą" wg której już 3 wyroki w takiej samej sprawie (podobnej) upoważnią sąd do orzeczenia takiego samego wyroku. Tymczasem nie jest przesłanką (wg PKW) dysproporcja między ilością głosów nieważnych a ilością przesądzającą taki a nie inny wybór nawet ponad dziesięciokrotna.

A gdyby np Gawłowski otrzymał JEDEN głos, a wszystkie inne byłyby nieważne, to czy wówczas (wg PKW) zaszłaby wystarczająca przesłanka do uwzględnienia skargi wyborczej? Zasada taka sama, by być konsekwentnym należy ze strony PKW powiedzieć, że to przesłanka niewystarczająca. Oczywisty absurd. Po prostu przepisy dotyczące wyborów nie są doskonałe (jak wszelkie prawo we wszystkich państwach); istnieje prócz tego obyczaj i zdrowy rozsadek i to jest pozostawione sądom.

Ponadto, wymaganie a'priori przedstawienia ewidentnego oszustwa, które byłoby prawnym deliktem, to pozostawienie 99 % oszustw bez rozpoznania. Przecież dowody tych oszustw są zgromadzone na kartach wyborczych i tylko ich ponowne przejrzenie i przeliczenie to może pokazać. Po to właśnie jest archiwizowanie tych kart wyborczych...

Lubię to! Skomentuj110 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka