3 obserwujących
233 notki
325k odsłon
1526 odsłon

Kibice Legii grozili potencjalnemu inwestorowi Polonii Warszawa. Stanowski: "Liga szmat"

Groźby na trybunach Legii skierowane do potencjalnego inwestora Polonii. Fot. Twitter/Stadionowi Oprawcy
Groźby na trybunach Legii skierowane do potencjalnego inwestora Polonii. Fot. Twitter/Stadionowi Oprawcy
Wykop Skomentuj48

- Nadal masz szansę się wycofać. Ciągle masz klientów, a firma działa - za ten transparent wywieszony na trybunach, Legia Warszawa została ukarana przez Komisję Ligi. Kibice wicemistrza Polski chcą udaremnić przejęcie wpływów przez firmę Sii Polska u rywala zza miedzy - w Polonii. 

Plan przejęcia Polonii Warszawa 

W ubiegłym tygodniu pojawiła się informacja o potencjalnym sponsorze dla zasłużonego klubu z ul. Konwiktorskiej, który zmaga się z ogromnym kryzysem finansowym i organizacyjnym. Polonii Warszawa grozi upadek, dwukrotny mistrz kraju rozgrywa mecze w III lidze. "Gazeta Wyborcza" opisała światełko w tunelu dla "Czarnych Koszul". Ma nim zostać Francuz Gregoire Nitot, który prowadzi z powodzeniem firmę informatyczną Sii Polska, zatrudniającą 4 tys. pracowników. Przedsiębiorca od 20 lat mieszka w naszym kraju i poważnie rozważa przejęcie większości akcji Polonii Warszawa. 

Publikacja w mediach spotkała się z reakcją fanów Legii, którzy postanowili... odstraszyć Nitot'a od planu objęcia sterów u lokalnego rywala. Wywiesili oni transparent na trybunach stadionu w czasie spotkania ligowego z ŁKS-em Łódź w języku francuskim o treści: "Panie Nitot, nie jest za późno, żeby się wycofać. Ma pan jeszcze klientów, przedsiębiorstwo wciąż funkcjonuje".


Wygrażanie się pod adresem potencjalnego inwestora nie skończyło się na jasnym przekazie w czasie ligowego starcia z ŁKS-em Łódź. Fani Legii masowo w sieci deklarują bojkot firmy Sii Polska i namawiają do tego innych. Publikują nawet plotki o tym, że w budynku przedsiębiorstwa pracują rzekomo Chińczycy, którzy roznoszą...koronawirusa. Wszystko po to, by zniechęcić kibiców do przyszłego właściciela Polonii. 

Kara od Komisji Ligii dla Legii Warszawa 

Zachowanie kibiców przeanalizowała Komisja Ligi PKO BP Ekstraklasy. Legia zapłaci 50 tys. złotych kary, a dodatkowo zostanie zamknięta trybuna na najbliższy mecz, gdzie wywieszono transparent. Władze wicemistrza Polski wydały lakoniczny komunikat, w którym nie odniosły się do pogróżek: - Chcemy (...) pokreślić, że transparenty wywieszane w czasie meczu przez jakiekolwiek grupy kibiców nie są stanowiskiem Legii, co więcej, zdarzały się przypadki, że były wymierzone we władze Klubu. Podobne zdarzenia mają regularnie miejsce również na innych stadionach w Polsce i w Europie, a Legia jest często wulgarnie obrażana podczas większości meczów wyjazdowych - czytamy w oświadczeniu. 

Mioduski o aferze z transparentem na stadionie Legii

- Odpowiadając na koniec na pojawiające się pytania o to, czy Legia Warszawa skieruje sprawę do organów ścigania informujemy, że zgodnie z przepisami Klub nie jest w tej sprawie stroną. Jednocześnie, jak zawsze w podobnych przypadkach, deklarujemy pełną współpracę z uprawnionymi służbami w możliwym zakresie - dodano. 


- Nic mnie, ani klubu z tą akcją nie łączy, więc oczekiwanie, że będziemy za nią brali jakąś odpowiedzialność, jest co najmniej zaskakujące.


Prezes Legii Dariusz Mioduski uważa, że kara od Komisji Ligi jest niesprawiedliwa. - Nic mnie, ani klubu z tą akcją nie łączy, więc oczekiwanie, że będziemy za nią brali jakąś odpowiedzialność, jest co najmniej zaskakujące. Na tych samych transparentach nie raz pojawiały się napisy atakujące mnie bezpośrednio czy też pracowników klubu. Od tego też mam się odcinać? - pytał biznesmen na łamach portalu "Legia.net". 

Wszystkiemu winne w aferze wokół kibiców Legii są media - argumentował Mioduski. - Gdyby nie media, akcja byłaby niszowa i przeszłaby bez echa. Niektórzy powiedzą, że taka jest rola mediów. Nie zgadzam się z tym. To pójście na łatwiznę i zbieranie poklasku. Kiedyś mówiło się o misyjności mediów, ale dziś to się bardzo wypaczyło. Często dziennikarze udają strażników moralności, a w rzeczywistości tylko podgrzewają marginalne konflikty i kreują spory - stwierdził. 

- Łączy nas piłka... jak prawdziwe jest to hasło? Czy nienawiść musi być tak wielka, że zasłania idee zdrowej rywalizacji na boisku? Czy hejt to najlepsza broń? - zapytano na oficjalnym koncie Polonii Warszawa. 

- Zachowanie niektórych osób, które ostatnio zorganizowały się, żeby zniszczyć reputację polskiej firmy, w której pracują sympatycy różnych klubów, jest dla nas trudne do zrozumienia. Takie działania na pewno nie mogą być usprawiedliwione miłością do piłki, czy do swojego klubu. Jest nam bardzo przykro i współczujemy wszystkim, których te działania dotknęły. Zdecydowanie jesteśmy za zdrową rywalizacją na boisku i przeciw wszelkim przejawom nienawiści. Niech łączy nas piłka! - napisali przedstawiciele "Czarnych Koszul". 

Wykop Skomentuj48
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport