Polska - Rosja. „Biało-czerwoni” rozczarowali. Paulo Sousa ogłosił kadrę na Euro 2020

Mateusz Klich (drugi z lewej) był jednym z najlepszych piłkarzy Polski w meczu z Rosją. Tymoteusz Puchacz (drugi z prawej) popełnił błąd, który kosztował nas utratę gola. PAP/Jakub Kaczmarczyk
Mateusz Klich (drugi z lewej) był jednym z najlepszych piłkarzy Polski w meczu z Rosją. Tymoteusz Puchacz (drugi z prawej) popełnił błąd, który kosztował nas utratę gola. PAP/Jakub Kaczmarczyk
Wynik meczu Polska - Rosja może budzić rozczarowanie. Mimo szybko zdobytej bramki i ofensywnej gry w pierwszych minutach spotkania, „Biało-czerwoni” zaledwie zremisowali z niżej notowaną „Sborną”. Paulo Sousa zdecydował, że wszyscy zawodnicy, którzy znajdowali się w szerokiej kadrze na Euro 2020, pozostaną w niej.

Mecz Polska - Rosja zaczął się po myśli gospodarzy. „Biało-czerwoni” ruszyli na rywala tuż po pierwszym gwizdku. Wysoko stosowany pressing, ruchliwość i szybkie wymiany piłki skutkowały częstym zagrożeniem bramki Rosjan. Piłka do siatki wpadła już po czterech minutach, kiedy świetne podanie Klicha wykorzystali Frankowski do spółki ze Świerczokiem, który trafił do siatki.

Zobacz także:

Polska - Rosja. Rezerwowy skład tylko na remis

Polacy, zamiast pójść za ciosem i szukać kolejnych goli, oddali inicjatywę rywalom, co szybko się zemściło. Już w 20 minucie wyrównującą bramkę zdobył prawy obrońca Wiaczesław Karawajew. Błąd w tej sytuacji popełnił Tymoteusz Puchacz, który nie upilnował zamykającego akcję rywala.

Rosjanie - z krótkimi przerwami - przeważali już niemal do końca spotkania. Sytuacja zmieniła się nieco w drugiej połowie, kiedy zmęczonych lub bezproduktywnych graczy podstawowego składu Polski zaczęli zmieniać ich bardziej doświadczeni koledzy. Zabrakło jednak armat z przodu - zarówno Robert Lewandowski, jak i Arkadiusz Milik, cały mecz obserwowali zza linii bocznej.

Polska - Rosja. Media i selekcjoner ocenili piłkarzy

„Przegląd sportowy” chwali młodych graczy Sousy za to, że nie „pękli” przed mocnym rywalem. Sport.pl chwali Mateusza Klicha, wyrokując, że w takiej formie będzie gwiazdą Polski na Euro. Zwycięzcą zgrupowania wytypowano też Jakuba Świerczoka, który zdobył debiutancką bramkę i przez cały mecz toczył boje z rosyjskimi obrońcami. Sportowe Fakty piszą o problemie z obsadą lewej strony defensywy, które trwają od lat, a były też widoczne we wtorkowym meczu.

Paulo Sousa - mimo że gra Polaków była daleka od ideału - zdecydował, że nie zmieni żadnego zawodnika, mimo że do północy miał jeszcze taką możliwość. Na turnieju może wystąpić więc każdy z 26 piłkarzy, których selekcjoner powołał na zgrupowanie w wielkopolskiej Opalenicy.

Euro 2020 rozpocznie się dla Polski od meczu ze Słowacją 14 czerwca w Dublinie. Później „Biało-czerwoni” zmierzą się jeszcze ze Szwecją i Hiszpanią. Ostatnim sprawdzianem przed turniejem będzie towarzyski mecz z Islandią, 8 czerwca w Poznaniu.

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport