W ostatni weekend wielkie poruszenie w naszym kraju wywołała wypowiedź Ojca Rydzyka w Unii Europejskiej.
Oczywiście telewizje podawały to jako sndaliczne wydarzenie, politycy wszystkich opcji poza PiSem
mieszali Ojca Rydzyka z błotem za hańbiące wypowiedzi na arenie międzynarodowej o swoim kraju.
Co ciekawe jakoś nikt wtedy nie przypominał wczesniejszych, zupełnie podobnuch wypowiedzi
naszych polityków, szkalujących Polskę za rządów PiS.
Dopiero w TVN-owskim Kawa na Ławę, Migalski z PJN przyopominał niebywałe wypowedzi Bronisława Geremka na forum Parlamentu Europejskigo, gdy ten oficjalnie nazywał Polskę krajem faszystowkim, ponieważ wymagano od niego kolejnego oświadczenia lustracyjnego. I wtedy ta wypowiedź była oceniana jako szczyt odwagi i odpowiedzialności za kraj, że nawet na forum międzynarodowym krytykuje się premiera i prezydenta swojego kraju.
Ale dziś rano najbliższa mi osoba zapytała, skąd się wogóle o. Rydzyk w Brukseli wziął? czy mozna sobie tam tak zwyczajnie wejść?
No i pierwsza myśl była taka, że zaproszony został przez polityków PiS i pewnie jakoś w związku z tymi odwiertami geotermalnymi, które redemptorysta prowadzi.
Ale zaraz potem przyszła kolejna refleksja.
Przecież gdyby o. Rydzyka do Brukseli zaprosili posłwioei PiS, to były to temat weekendu. Kolejny powód do
brutalnych ataków na opozycję i odsądzania jej od czci i wiary. Oszołomski i faszystowski PiS zaprosił do stolicy Unii Europejskiej antysemickiego, faszystkowskiego i zacofanego ojca Dyrektora.
Przecież panowie z SLD, PO czy PJN nie omieszaliby o tym wspomniec gdyby tak było.
A ponieważ na ten temat cisza, mam prawo domniemywać, że sprawa wyglądała tak: Unia zaprosiła przediębiorców, którzy zajmuja się geotermią, bo uważe tan temat za warty zainteresowania. O. Rydzyk równiez sie tym zajmuje więc został zaproszony przez Unię. Najprawdopodobniej na spotkaniu przez 99% czasu mówił o odwietah i związanych z tym doświadczeniach, trudnościach i perspektywach, a w 1% wspomniał o trudnościach na jakie napotyka w swoim kraju. Ale to już powód do całej nagonki...
Szkoda, że nikt nie opisze dokładnie całego kontekstu spotkania, szkoda, że czeka się tylkko no pojedyncze zdania i je tylko nagłasnia. Szkoda, bo znowu wychodzi, że Rydzyk pojechał do Brukseli pluć na rząd.


Komentarze
Pokaż komentarze