77 obserwujących
681 notek
547k odsłon
  181   0

Populizm, czy populizm à rebours?


image

Leo, członek programu Compton Pledge gwarantowanego dochodu, wraz z córką i żoną wyjechał z domu w Compton w Kalifornii, 28 lipca 2021 r.           Kovi Konowiecki dla TIME


Pojęcie populizmu tradycyjnie odnosiło się do szeregu postaw politycznych, które podkreślały ideę „ludu” i często przeciwstawiały tę grupę „elicie” lub „establishmentowi”.

Postawy te w systemach demokratycznych prezentowały i prezentują partie polityczne lub poszczególni politycy, w celu zdobycia i utrzymywania władzy w wyborach powszechnych.

Partie populistyczne i ruchy społeczne były i są często kierowane przez charyzmatyczne lub dominujące postaci, które prezentują się jako „głos ludu”.

GDZIE JESTEŚMY, DOKĄD ZMIERZAMY?

Obecnie w świecie Zachodu dominuje demokracja przymiotnikowa, czyli „liberalna demokracja”, kojarząca się z niesławną „demokracją socjalistyczną” obowiązującą w tzw. „obozie państw socjalistycznych” pod hegemonią ZSRR i jej przewodniej siły, jaką była Komunistyczna Partia Związku Radzieckiego(KPZR).

W odróżnieniu od bez przymiotnikowego systemu demokratycznego, w którym dominującą rolę odgrywały elity polityczne wyłaniane w wyborach krajowych, system liberalnej demokracji ewoluuje w kierunku odwrotnym(à rebours); to nie „lud” wyłania elity polityczne, ale globalne elity finansowe, czyli globaliści, kreują elity polityczne w krajach Zachodu, wykorzystując siłę pieniędzy, których emisję przejęły od politycznych elit krajowych i które wykorzystują do korupcji tych elit w skali globalnej.

Czystym populizmem jest demagogiczne schlebianie dołom społecznym, zarówno w stratygrafii ekonomicznej jak i intelektualnej. Jest przeprowadzaniem rewolucji przez tak wyłaniane rządy, które wchodzą w buty najuboższych, których w skali globalnej jest stosunkowo bardzo dużo.

Demagogią nazywamy przy tym składanie obietnic bez pokrycia, czyli obiecywanie miliardom mieszkańców Ziemi, życia na przyzwoitym poziomie po realizacji planowanego

zresetowania kapitalizmu czyli Wielkiego Resetu promowanego przez Klausa Schwaba, założyciela i prezesa Światowego Forum Ekonomicznego, międzynarodowej organizacji na rzecz współpracy publiczno-prywatnej, znanej przede wszystkim ze swych dorocznych spotkań odbywających się w Davos.

RYBA CZY WĘDKA?

Problemem dzisiejszego globalizującego się świata jest narastające rozwarstwienie dochodowe w skali globalnej(bogata Północ i biedne Południe) i w skali obu tych kategorii(posiadacze kapitału dużo szybciej się bogacą niż ludzie, których głównym źródłem dochodu jest praca najemna).

Pisał o tym problemie francuski ekonomista Thomas Piketty w książce pt. „Kapitał w XXI wieku”, wydanej w 2013 roku, okrzykniętą jako jedną z najważniejszych książek naszych czasów.

Książka "Kapitał w XXI wieku” stała się impulsem do szerokiego dyskursu publicznego wśród ekonomistów i polityków na temat problemu nierówności ekonomicznej.

W następnej książce wydanej już w 2019 roku pt. „Capital et Idéologie”(„Kapitał i Ideologia”), Thomas Piketty pokusił się o wskazanie drogi do rozwiązania problemu nierówności społecznych, które sprowadzają się do tez Wielkiego Resetu Klausa Schwaba, resetu kapitalizmu(na marginesie, słowo „reset” robi w XXI wieku wielką karierę w geopolityce w postaci „polityki resetu USA-Rosja" zapoczątkowanej przez prezydenta USA B.H.Obamę w 2009 roku i w ekonomii oraz polityce społecznej, poprzez ideę „Wielkiego Resetu”.

Thomas Piketty i Klaus Schwab proponują rozwiązanie inne niż w haśle „Ryba czy wędka”, czyli „Ryba i wędka”, ale w procesie będącym pod kontrolą w skali globalnej.

Wielki Reset, to w istocie próba realizacji idei komunistycznej, ale innymi metodami.

Komunizm wprowadzano metodą rewolucji, w założeniach rewolucji światowej, kosztującej ludzkość dziesiątki milionów istnień ludzkich, przeciwników założeń i metod komunizmu.

Uspołeczniając własność prywatną, elity komunistyczne stawały się klasą panującą, mającą władzę polityczną i władzę ekonomiczną nad uspołecznioną własnością prywatną, wyłanianą w farsowych demokratycznych wyborach, nie będących nigdy wyborami wolnymi.

Thomas Piketty w rozmowie z francuskim magazynem „L’Obs” powiedział:

- Nadszedł czas, w którym trzeba odejść od świętości własności prywatnej i zostawić za sobą kapitalizm.

Proponuje „spłaszczenie” nierówności społecznych poprzez:

- zablokowania możliwości posiadania przez jedną osobę więcej niż 10 proc. głosów w spółce prawa handlowego, nawet jeśli jest jej w 100% właścicielem(a przecież spółki są różnej wielkości i wartości, co czyni ze spłaszczenia fikcję, bo 10% z wartości spółki np. 1 mld.$., to nie to samo co 10% z wartości spółki 1 mln.$

- opodatkowanie majątku poprzez progresję od 0,1% dla najbiedniejszych do 90% dla najzamożniejszych

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo