Na czas kampanii przed I-szą turą wyborów prezydenckich radzieccy...a fuj, rosyjscy przyjaciele Marszałka, Tuska i postkomunistycznej elity IIIRP i ich polskojęzycznych mediów, dostarczyli prezent generaliny Anodiny w postaci smakowicie spreparowanej "Transkrypcji" wersja nr1 , rozmów w kokpicie pilotów.
Medialni akolici Marszałka rozpoczęli ostrzał pozycji Kaczyńskiego e dość szybko amunicji zaczęło brakować, a ta pozostała okazała się być niewybuchami, lub po prostu zwykłymi bublami.
Wynik Marszałka w I-szej turze, choć zwycięski, to jednak nie totalne i trzeba będzie prowadzić następną kampanię.
Towarzysze rosyjscy , przyjaciele Marszałka nie zasypiają gruszek w popiele i już dziś nastąpiła dostawa nowej partii amunicji. Na razie nie wiemy, jaki rodzaj i kaliber, bo amunicja zaszyfrowana po rosyjsku i potrzeba będzie zatrudnić armię tłumaczy przysięgłych, którzy to wszystko rozszyfrują i podadzą naszym do obróbki.
Przy takim szerokim zakresie prac deszyfracyjnych mogłoby się okazać,, że amunicja nie będzie gotowa na czas kampanii, więc należy się spodziewać "przecieków kontrolowanych" z fragmentami zdatnymi do użycia w ostrzale przeciwnika, ale bez możliwości rozbrajania całego arsenału przez broniących się, jak to było w przypadku amunicji z pierwszej kampanii.
Jak widać, nauka nie idzie w las i rosyjskie "rozpoznanie bojem" się przydało w przygotowaniu taktyki na drugą kampanię.
Zobaczymy co wymyślą obrońcy i czy znajdą luki w szykach atakujących i skutecznie zaczną odpowiadać na ostrzał?
http://wiadomosci.onet.pl/2187348,11,polska_otrzymala_rosyjskie_akta_ws_katastrofy_tu-154,item.html



Komentarze
Pokaż komentarze