Nie będzie przesłuchania w prokuraturze wojskowej prowadzącej śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej, ani Premiera Tuska, ani byłego Marszałka Komorowskiego.
Wniosek rodzin ofiar katastrofy, złożony w tej sprawie przez mecenasa Stefana Hamburę, został odrzucony.
"Z informacji RMF FM wynika, że śledczy oddalając wniosek powołali się na przepis mówiący o tym, że "okoliczność, która ma być udowodniona nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy albo jest już dawno udowodniona".
Okazuje się, że "prawdy" głoszone przez najwyższe władze IIIRP, jakoby wszystko w tej sprawie było jasne i nie ma potrzeby nie tylko powoływania niezależnej międzynarodowej komisji, ale nawet nie ma potrzeby przesłuchania ludzi podejmujących kluczowe decyzje w sprawie śledztwa, podziela "niezawisła" prokuratura, a kto sądził inaczej ten kiep.
Nie mamy co się łudzić, że ta władza, która "po trupach" dążyła do monopolu, będzie miała jakieś opory; nie, nie będzie miała. Jeśli po wielekroć sprawdziła, że co by nie zrobiła, to będzie to zaakceptowane przez większość i potwierdzone aplauzem medialnej wrzawy, więc po prostu jej się takie działanie po prostu opłaca.
Gdyby mogła spodziewać się bezwzględnej siłowej reakcji mniejszości, a to wtedy musiałaby brać te reakcję pod uwagę, bo takie akcje wzbudzały by rezonans nie tylko w kraju, ale i poza granicami Polski. Tu na miejscu, akcje zgodne z zasadami demokracji(petycje, wnioski, apele itp.) mogą być przy pomocy usłużnych mediów po prostu neutralizowane.
Kiedy i czy ta prawda dotrze do nas?


Komentarze
Pokaż komentarze (11)