W dniu 14 sierpnia na blogu J.Palikota pojawił się wpis pod tytułem "Nadzieja". Popatrzmy i przeczytajmy:
|
14 sierpnia 2010
|
|
Przyjdzie taki dzień, że Jarosław będzie już rozmawiał z siłami ostateczności. Być może jeszcze w tym roku. I wówczas uznamy, że to był naprawdę dobry rok. Tego się trzymam, w to wierzę.
|
Mamy w pamięci inne wydarzenia i wypowiedzi na temat ś.p. Prezydenta L. Kaczyńskiego i opcji politycznej z której się wywodził, czy to autorstwa B.Komorowskiego, R.Sikorskiego, czy słynne słowa D.Tuska o dinozaurach.
Wiemy juz jak tragicznie przerwana została jego prezydentura . Teraz podobną grę rozpoczynają ci sami ludzie(i ich środowisko) w stosunku do brata ś.p.Prezydenta, który cudem uniknął śmierci pozostając w kraju przy chorej matce.
W słowach Palikota, które niektórzy traktują jako żart , jako "proroctwo- chciejstwo" pobrzmiewa poważna groźba, groźba tragicznego zakończenia jego kariery, bo tak należy odczytywać słowa o "....rozmowie z siłami ostateczności..." i "...być może jeszcze w tym roku". Moim zdaniem jest to groźba karalna, podpadająca pod KK.
Do nagonki na Jarosława Kaczyńskiego, mającej przygotować opinię publiczną na ewentualne tragiczne przerwanie jego kariery(aby ludzie to przyjęli i nie protestowali, aby nie mieli moralnego dyskomfortu, należy przyszłą ofiarę pozbawić w ich oczach ludzkich cech, "odczłowieczyć", upodlić. To co oglądaliśmy w stosunku do jego brata, powtarza się w stosunku do niego.
W moim przekonaniu rządząca Polską mafia doskonale wie, że J.Kaczyński i jego partia są ostatnim i najważniejszym problemem na drodze do monopolistycznych rządów , a znając ich protektorów i ich metody działania nie możemy się łudzić, że nie zastosują w tej sprawie ostatecznego rozwiązania; to tylko kwestia czasu i sprzyjających okoliczności.
W atmosferę nagonki wpisuje się artykuł W.Mazowieckiego w Gazecie Wyborczej:
Jarosław Kaczyński, fot. Paweł Supernak
PAP


Komentarze
Pokaż komentarze (10)