Oto przykład sowieckiego kłamstwa, spijanego przez cyngla medialnego T.Lisa z ust Miedwiediewa.
Bezczelność tych wypowiedzi poraża:
"Od początku było jasno powiedziane, że wszystkie materiały - dotyczące katastrofy smoleńskiej - zostaną przekazane Polakom; gdybyśmy czegoś nie przekazali, na dziesięciolecia stałoby się to powodem napięć w naszych stosunkach - powiedział w wywiadzie dla "Wprost" prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew."
Po tych prawie 8 miesiącach farsy odstawianej przez MAK z udziałem naszych kolaborantów, ten człowiek wypowiada tak oczywiste kłamstwa i powieka mu nawet nie drgnie.
A jak zachowuje się ten pismak Lis? Liże d....temu kłamcy.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)