Z prasy regionalnej Podkarpacia:
Ilu mamy w polskim KK takich hierarchów, którzy potrafią otwartym tekstem, tak jak to czyni abp. Michalik, mówić o wrażliwych sprawach wewnętrznych Kościoła. To, że On dostrzega takie sprawy i wie jaki jest ich negatywny wpływ na wierzących i niewierzących, jak bardzo szkodzą Kościołowi, świadczy o Jego formacie.
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101229/REGION00/444459806
"Arcybiskup Michalik do księży: nie bądźcie chciwi i pazerni
Andrzej Plęs
Ksiądz ma być schludny, ale nie wyzywająco ubrany. Z parafianami ma się rozliczać z datków, ofiar i składek - upomina duchownych metropolita przemyski i przewodniczący Episkopatu Polski abp Józef Michalik.
Swoimi dobrami ma obowiązek regularnie dzielić się z ubogimi i uczciwie łożyć na kościelne instytucje. List arcybiskupa Michalika otrzymali wszyscy kapłani przemyskiej archidiecezji.
- To kolejny list kierowany do duchownych - tłumaczy sekretarz metropolity, ks. Roman Chowaniec. - Był list o celibacie, o posłuszeństwie, ten jest o ubóstwie. Ksiądz arcybiskup przypomina w nich o ślubach, jakie składają kapłani.
Zaprzecza też, by apel abp był odpowiedzią na głośny list o. Ludwika Wiśniewskiego do Prymasa Polski, w którym dominikanin zwraca uwagę na niedoskonałości wewnątrz Kościoła.
Uczciwie rozliczać się z datków
List hierarchy przemyskiego zawiera mocne sformułowania, dotyczące drażliwych kwestii w życiu kościoła hierarchicznego.
"Pokusą, którą powinniśmy przezwyciężać i to nieustannie, jest chęć wyznaczania stawek za posługi duszpasterskie. (...)Ofiara składana przy tych okazjach musi pozostać "ofiarą” a nie taksą czy "ceną” za posługę” – zwraca uwagę abp Józef Michalik.
Nie istnieje żaden taryfikator posługi kapłańskiej, od poszczególnych proboszczów i zamożności parafian zależy, ile "kosztuje” ślub, pogrzeb czy chrzest, ile złotówek powinna zawierać "kolędowa” koperta.
Metropolita zwraca uwagę, że wierni oceniają stosunek księży do dóbr materialnych: "Ważnym miernikiem sumienia kapłańskiego jest uczciwe rozliczanie się z powierzonych ofiar, które zawsze powinny być przekazywane zgodnie z celem zbiórki. W tej dziedzinie kłamstwo łączyłoby się z nieuczciwością, gdybyśmy próbowali zmieniać wolę ofiarodawców”.
Odczuli to parafianie z Rakszawy Dolnej. Wierni poczuli się oszukani przez proboszcza, który zbierał składki na nowe organy, tymczasem – ich zdaniem – zakupione przez niego są znacznie tańsze niż duchowny deklarował. Co stało się z resztą zebranych pieniędzy? Próbują to ustalić.
- Interweniowaliśmy właśnie w tej sprawie u księdza arcybiskupa. Bezskutecznie - przypomina Stanisław Kościółek z rakszańskiej parafii.
NIE dla luksusowych samochodów dla księży
Ksiądz może korzystać z dóbr materialnych, ale z umiarem – przestrzega arcybiskup.
"Korzystanie z solidnych sprzętów czy troska o godny (nie ekstrawagancki!) wygląd kościoła i plebani nie wykracza przeciwko ubóstwu duchowemu. Sprawny samochód (ale nie luksusowy ani najnowszy model) w parafii z dojazdowymi kościołami filialnymi jest u nas koniecznością, ale zafałszowaniem byłoby domagać się od ludzi, aby przywozili i odwozili księdza do kościoła dojazdowego, podczas gdy on oszczędza własny samochód”.
Przykładami "rażąco chorego myślenia” duchownych jest przekazywanie przez nich oszczędności życia krewnym, podczas, kiedy dobra zgromadzili dzięki Kościołowi. I – odchodząc – powinni przeznaczyć je na – seminarium, dom księży emerytów lub rozdać ubogim.
"Ich stosunek do pieniądza, do "mieszkania na starość”, do oszczędności na "czarną godzinę” niestety, nieubłaganie ich zdradza” – napomina hierarcha.
- Ten list nie ma żadnych podtekstów, ma charakter duszpasterski – zastrzega ks. Chowaniec, ale przyznaje: - Ks. arcybiskup, jako pasterz diecezji, zna pewne przypadki, ale nie traktujmy ich jako normę w Kościele. Myślę, że ten list spotkał się z bardzo dobrym odbiorem wśród księży, bo świadczy o tym, że ksiądz arcybiskup zatroskany jest o nasz wzrost duchowy."
A tu publikacja Rzeczpospolitej. Tekst Cezarego Kościelniaka, filozofa i etyka z UAM w Poznaniu.
Autor krytycznie ocenia poglądy abp. Michalika, uznając je w dużym stopniu za anachroniczne, nie podążające zaduchem czasu i nowoczesności.
www.rp.pl/artykul/585963_Koscielniak--Chzescijanin-potrzebuje-wolnosci.html



Komentarze
Pokaż komentarze (2)