Wypowiedź pełnomocnika Jarosława Kaczyńskiego na temat raportu MAK:
"Rogalski: oczywiste kłamstwa w raporcie MAK"
...........................................
"Rafał Rogalski wytyka stronie rosyjskiej fabrykowanie dowodów. - Pojawiły się sygnały, że strona rosyjska manipuluje materiałem dowodowym, lub wręcz go preparuje - mówi mecenas Rogalski. Zauważa także, że raport MAK jest bardzo korzystny dla strony rosyjskiej. - Nie doszło do ujawnienia kompromitujących rozmów, które odbyły się w wieży. Pojawiły się tam prawdopodobnie wysoko postawione osoby, być może pojawił się tam prezydent lub premier, który nakazał nie zakazywać lądowania - dodał."
W kontekście tej wypowiedzi, sugerującej wpływ wysoko postawionej osoby na kontrolerów lotów w Smoleńsku, przypomnę słowa byłego mera Moskwy, Jurija Łużkowa, który wnerwiony tak powiedział o prezydencie Miedwiediewie:
Mocny wywiad ciosem w prezydenta Rosji
Zaledwie kilka tygodni po bezceremonialnym zwolnieniu z urzędu, były burmistrz Moskwy wygłosił ostrą krytykę pod adresem prezydenta Rosji. Udzielając wywiadu na wyłączność telewizji CNN, Jurij Łużkow oskarżył prezydenta Dmitrija Miedwiediewa o nadzorowanie i kierowanie podczas swojego urzędowania różnego rodzaju "katastrofami i działaniami terrorystycznymi".
http://wiadomosci.onet.pl/cnn/mocny-wywiad-ciosem-w-prezydenta-rosji,1,3726727,wiadomosc.html
Kłótnia w mafii może skutkować takimi rewelacjami. Jak do tej pory Łużkow żyje, musi mieć w zanadrzu jakieś mocniejsze argumenty.




Komentarze
Pokaż komentarze (6)