63 obserwujących
540 notek
473k odsłony
564 odsłony

Przygotowania do polityki resetu USA-Rosja 2.0?

Wykop Skomentuj3

Dla spostrzegawczych obserwatorów wydarzeń politycznych i geopolitycznych nie powinny umykać wydarzenia dziejące się na świecie i w Polsce od dobrych kilku miesięcy.

Wydaje się, że po klęsce polityki resetu USA-Rosja trwającej formalnie w latach 2009-2013, której celem podstawowym było definitywne załatwienie sprawy programu atomowego Iranu, który dla Izraela jest śmiertelnym zagrożeniem, nowa amerykańska administracja i Izrael prowadzą przygotowania do nowego porozumienia z Rosją, by wreszcie problem programu atomowego Iranu załatwić po myśli Izraela.

Definitywnie, po myśli Izraela, problem ten można załatwić tylko poprzez zwycięską wojnę z Iranem.

Podczas polityki resetu USA-Rosja za rządów prezydenta Obamy, Izrael w latach 2010-2012, trzykrotnie chciał rozpocząć wojnę z Iranem:

„Były premier Izraela: Netanjahu chciał trzykrotnie zaatakować Iran”

(…)Premier Izraela Benjamin Netanjahu trzykrotnie chciał zaatakować Iran - twierdzi były minister obrony Izraela oraz były premier Ehud Barak. Według Baraka Netanjahu zrezygnował jednak biorąc pod uwagę rekomendacje sił zbrojnych oraz ze względu na stanowisko USA.(…)

http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-byly-premier-izraela-netanjahu-chcial-trzykrotnie-zaatakowac,nId,1872894

Załatwienie sprawy po myśli premiera Netanjahu uniemożliwiła Rosja, stając w obronie Syrii i jej prezydenta Bashara al-Assada.

Obalenie reżymu Asada było warunkiem koniecznym przed atakiem USA i Izraela(IIIRP też miała uczestniczyć w wojnie z Iranem) na Iran.

Stało się to powodem przejścia w stosunkach USA z Rosją z polityki resetu na politykę konfrontacji, z Majdanem na Ukrainie, aneksją Krymu przez Rosję, sankcjami USA i Zachodu nałożonymi na Rosję, wojną na wschodzie Ukrainy, militarnym zaangażowaniem się Rosji w wojnie w Syrii.

Nowa administracja D.Trumpa miała powrócić do polityki robienia geszeftów z Rosją i nawet z tego powodu oskarżano ją o potajemne konszachty z Rosją i ingerencję Rosji w wewnętrzne sprawy(wybory) w USA.

Zarówno USA jak i Rosja prowadziły i prowadzą ze sobą grę, by przygotować sobie argumenty przetargowe, gdy do nowej polityki resetu dojdzie.

Rosja zaczęła grać kartą koreańską, poprzez wzmożenie prób jądrowych i prób rakiet balistycznych przez reżym Kim Dzong Una, prowokując USA do rozciągnięcia sił USA od Bliskiego do Dalekiego Wschodu, czym osłabiła możliwości działań USA w Syrii i w ewentualnym ataku na Iran.

W odpowiedzi na to zagranie Rosji, USA zagrały kartą chińską(gospodarczą), wprowadzając cła(Prezydent USA nałożył 25–procentowe cło na chiński eksport wart 50 mld dol. rocznie).

W odpowiedzi Chiny zapowiedziały zastosowanie taryf celnych o wartości 34 mld dol. , które wejdą w życie 6 lipca 2018 roku i dotyczyć będą takich dóbr, jak produkty rolne, owoce morza i samochody. Cła na inne produkty zostaną ogłoszone w późniejszym terminie.

Administracja D.Trumpa zapowiedziała w odpowiedzi wprowadzenie dalszych ceł i innych restrykcji na Chiny.

Chiński resort handlu ogłosił, że Pekin natychmiast nałoży cła o tej samej sile i skali jak Amerykanie.

Ostra gra USA z Chinami, zaowocowała rozpoczęciem rozmów pomiędzy USA a Koreą Północną w sprawie denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego czyli obniżania napięcia w rejonie Dalekiego Wschodu, co pozwoli USA na utrzymanie większego zaangażowania na Bliskim Wschodzie.

Administracja D.Trumpa, utrzymując sankcje nałożone na Rosję, jednocześnie kusi Rosję, by ustąpiła interesom Izraela i USA na Bliskim Wschodzie, w zamian za korzyści ekonomiczne.

Proponują Rosji, by w zamian za zgodę Rosji w sprawie Syrii i Iranu(obalenie reżymu Asada w Syrii i reżymu ajatollahów w Iranie) , Rosja przejęła cały wolumen eksportowy ropy naftowej, który obecnie zajmuje Iran(po pokonaniu Iranu, eksport ropy irańskiej miałby spaść do zera).

Drugą pokusą USA wobec Rosji jest sprawa gazociągu północnego NS2.

Jeszcze kilka miesięcy temu administracja USA straszyła nałożeniem sankcji na firmy z Niemiec i innych krajów UE, które angażuja się w ten projekt.

Rząd IIIRP M.Morawieckiego chwalił się, że najważniejszy nasz sojusznik, podziela polskie interesy w sprawie tego gazociągu.

I oto kilka dni temu pojawiła się informacja, że Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo podpisało porozumienia z dwoma producentami skroplonego gazu ziemnego (LNG) z USA. Port Arthur LNG oraz Venture Global LNG mają być w przyszłości dostawcami gazu do Polski. Kontrakty mają być długoterminowe.

PGNiG odbierać będzie od każdego z amerykańskich partnerów po 2 mln ton LNG rocznie, co po regazyfikacji daje łącznie około 5,5 mld m.sześc. gazu ziemnego. To olbrzymie jak na Polskę ilości. Obecnie zużywamy około 16 mld m.sześc. rocznie, a według prognoz Ministerstwa Energii w ciągu osiemnastu lat zużycie ma wzrosnąć nawet do 21 m.sześc. w miarę rozwoju energetyki gazowej w Polsce.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale