Jakiś czas temu, Norbert, mój przyjaciel z liceum (jestem absolwentem liceum ogólnokształcącego „Szkoły Myślenia Twórczego” w Zielonej Górze http://www.slo.zgora.pl/ )pokazał mi pewne zdjęcie - http://europa21.pl/cpg143/displayimage.php?album=12&pos=3. Napis na transparencie trzymanym przez skrajnie lewicowego demonstranta mówi, iż tylko podzielenie światowych zasobów może doprowadzić do światowego pokoju. Kolega słusznie zauważył, iż takie rozumowanie jest drogą do nikąd, gdyż poszczególne kraje uznają, iż dostały zasobów za mało. I tak, czy siak do wojny dojdzie. I takie jest myślenie ludzi o których teraz piszę. Lewacy, skrajni lewicowcy, radykalni ekologowie, pacyfiści, czerwoni, trockiści – cóż, różnie się ich nazywa i oni siebie różnie nazywają. Snują oni utopijne nadzieje, które są drogą do nikąd.
Można o nich pisać dużo. Jeszcze niedawno byliśmy świadkami demonstracji ekologów w obronie Rospudy. Pragną bronić przyrody. To ładnie z ich strony. Ja także szanuję przyrodę. Tylko dlaczego rozpoczęli swe histeryczne demonstracje w momencie, gdy już wszystkie pozwolenia na budowę obwodnicy zostały wydane? Czy nie można było zrobić tego wcześniej? A może nie chodzi tu o ochronę przyrody, ale o zrobienie szumu? Inna kwestia. Pragną, aby jak najwięcej turystów mogło dolinę zobaczyć. Tylko jak przeciętny Niemiec, czy Francuz może ją zobaczyć, skoro w tamtych rejonach nie ma porządnych dróg? Może więc budowa obwodnicy okaże się dla tamtejszej flory i fauny w efekcie długofalowym opłacalne. Ponadto należy sobie zadać pytanie jak długo Polska ma być krajem posiadającym infrastrukturę sytuującą nas w szarym końcu UE? Budowa obwodnicy Augustowa jest pewnym symbolem. Albo wreszcie zaczniemy budować drogi, albo przez kolejny długi czas autostrady będziemy mieli tylko na mapach.
Zapewne większość z nas pamięta wydarzenia związane z mianowaniem Romana Giertycha na ministra oświaty. Nie jestem zwolennikiem LPRu, ale muszę powiedzieć, że jest on chyba pierwszym szefem resortu edukacji, który chce wprowadzić konkretne, sensowne zmiany w polskim szkolnictwie. Pragnie je uzdrowić. Tymczasem grupa skrajnie lewicowych, anarchizujących uczniów (co więcej uważających, że reprezentują większość!), pragnie odwołania ministra. Zawiązują organizacje – Inicjatywę Uczniowską. Cóż takiego strasznego uczynił wicepremier Roman Giertych? Może członkom IU przeszkadza to, że wprowadził program „Zero Tolerancji”, walczący z przemocą w szkołach? Ten program ma chronić przed przemocą także członków IU. Może jej członkowie nie chcą się w swoich szkołach czuć bezpieczniej? Nie wiem. Nie rozumiem takich ludzi i chyba nigdy nie zrozumiem. Co jeszcze się takiego IU nie podoba w pomysłach Romana Giertycha? No oczywiście nie podoba się im się pomysł krzewienia w szkołach patriotyzmu, który to kojarzy im się z faszyzmem. A patriotyzm to w szkołach konieczność. Nie mamy co liczyć na pomyślny rozwój Polski w przyszłości, jeśli nie nauczymy przyszłych pokoleń kochać Ją. „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”, jak mawiał kanclerz i hetman Jan Zamoyski.
Nie wolno przy omawianiu takowego zagadnienia zapomnieć ruchach pacyfistycznych, antywojennych. Uważam, jednak, iż te określenia są błędne. Nazwałbym je raczej ruchami antyamerykańskimi, lub antyokcydentalnymi (antyzachodnimi). Dlaczego? Cóż, zapewne wszyscy widzieliśmy manifestacje przeciwko atakowi USA i koalicji na Irak. Widzieliśmy wielotysięczne demonstracje z wizerunkami prezydenta Busha stylizowanego na Hitlera. Widzieliśmy flagi USA z wymalowaną pośrodku swastyką. Zapewne wszyscy słyszeliśmy o demonstracjach przeciwko wojnie w Wietnamie. Ale, czy ktoś słyszał, aby pacyfiści protestowali przeciwko inwazji Wietnamu Płn. na Wietnam Płd.? Czy ktoś protestował przeciwko inwazji Iraku na Kuwejt w 1990? Czy dzisiaj ci idealistyczni pacyfiści protestują przeciwko masakrom dokonywanym przez bojówki islamskie na sudańskich chrześcijanach w Darfurze? Nie, nie robią tego. Nie wiem dlaczego. Nie umiem być pacyfistą z tego powodu, iż uważam tą postawę za utopijną. A bardzo utopii nie lubię. Człowiek ma inklinację do przemocy we krwi. Nie jesteśmy w stanie tego zmienić. Swego czasu oglądałem film pt. tytułem „Pan życia i śmierci”. Opowiada on historię znanego handlarza bronią (fenomenalna rola Nicolasa Cage’a). Główny bohater wypowiada w filmie bardzo ważną kwestię – „Jesteśmy w stanie pokonać wielu wrogów, tylko nie jednego, nie własną naturę”. Smutna to prawda, ale prawda. Wojna jest złem, ale złem, którego się nie wyzbędziemy. Ponadto, czasem może zapobiegać złu jeszcze większemu. Czy świat nie wyglądałby lepiej, gdyby państwa ościenne (w tym Polska) zaatakowały Niemcy w 1934, obalając Hitlera? Albo przeprowadzając interwencję w Rosji, gdy jeszcze wtedy ledwo kiełkował tam komunizm? A co do pacyfistów to miło, że w coś wierzą. Ale jak już wcześniej napisałem nie są w moim mniemaniu obiektywni. Gdy USA toczyło wojnę w Wietnamie, lub Polska z Rosją w latach 1919-1920 to były to wojny „imperialistyczne” (tak twierdzili strajkujący dokerzy francuscy nie chcący wysyłać broni dla WP), ale, gdy ZSRR dokonał interwencji na Węgrzech w 1956, lub w Czechosłowacji w 1968 to była to „sprawiedliwość dziejowa”.
Nie wszyscy lewacy są pacyfistami. Do skrajnie lewicowych idei odwoływali się terroryści z takich ugrupowań jak niemiecki RAF (Rotee Armee Fraktion, nie mylić z brytyjskimi siłami powietrznymi), włoskie Czerwone Brygady, czy Japońska Armia Czerwona. Organizacje te wyrosłe na gruncie kontestacji z roku 1968 uważały, że wiedzą, jak uszczęśliwić ludzkość. Wierzyli w szczytne hasła tj. wolność, równość, czy braterstwo, całe zaś zło widzieli w „zgniłym, zachodnim świcie”, religii i kapitalizmie. Zmienić tą sytuacje zamierzali poprzez podkładanie bomb, porywanie ludzi oraz morderstwa. Jak się okazuje także w Polsce są ludzie, którzy uważają, iż tego typu organizacje mają rację.
Poniżej zamieszczam filmy stworzone przez skrajnie lewicową grupę.
Filmy zrobione przez trockistowską organizacje :
http://www.youtube.com/watch?v=cU84fFhLl0c- lider grupy przedstawia swoje „poglądy”.
http://www.youtube.com/watch?v=w5E52yhsDco- film powyższej grupy wychwalający terrorystów z RAF.
Obejrzeliście? Nie macie czasem wrażenia, że organizacja propagująca takie treści powinna być w demokratycznym kraju zakazana? Bo ja tak.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)