Stanislao Stanislao
31
BLOG

Wybory coraz bliżej.

Stanislao Stanislao Polityka Obserwuj notkę 2

   Klamka już jakiś czas temu zapadła. Przyspieszone wybory. Gdy wrzesień dobiega końca miasta we wszystkich częściach kraju zapełniają się reklamami poszczególnych ugrupowań politycznych. Telewizja emituje spoty wyborcze. Wchodzimy w ostrą polityczną batalię. Wielu ludzi ona ekscytuje. Mnie oczywiście także, studiuję przecież politologię. Zdaję sobie jednak sprawę, iż kto by tych wyborów nie wygrał, to sytuacja polityczna Polski nie zmieni się.

   Nie chcę przez to powiedzieć, iż jest mi obojętne kto te wybory wygra. Naturalnie nie chciałbym wygranej LiDu. Przeraża mnie fakt, że biorąc pod uwagę skompromitowane rządy ekipy SLD-UP ugrupowanie to ma dość spore poparcie. Mimo tego w Polsce mamy dziś tylko dwa naprawdę liczące się ugrupowania polityczne. Są to naturalnie PiS i PO. To między nimi rozgrywa się bój o najwyższą stawkę.

   Ta najwyższa stawka, ale obwarowana licznymi ograniczeniami po ewentualnym sukcesie. PiS, jeśli wygra te wybory, to albo wróci do stanu posiadania, a może nawet trochę go zwiększy. Będą musieli ponownie szukać koalicjanta. Zwycięstwo w wykonaniu PO może być dla nich paradoksalnie jak Możajsk dla Napoleona. Jeśli wygrają, to podobnie jak PiS będą musieli szukać sojuszników. Będą się znajdować między młotem, a kowadłem. Z jednej strony nieprzychylna, głównie pisowska opozycja, a z drugiej prezydent Lech Kaczyński. Będą mieli sytuację trudniejszą aniżeli PiS.

   W wyborach startuję także Liga Prawicy Rzeczpospolitej. W jej skład wchodzą, jak wiemy LPR, UPR oraz PRP. Generalnie się cieszę, że powstało kolejne prawicowe ugrupowanie w Polsce. Jestem jednak sceptyczny co do ich możliwości. Wczoraj na czacie Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego odbyła się dyskusja z Januszem Korwin Mikke. Przekonywał, że LPRz walczy o poparcie rzędu 15%. Cieszyłbym się z takiego wyniku i chciałbym, aby UPR po latach nieobecności powróciła do głównego nurtu polityki. Obawiam się, jednak, że wynik 6% będzie już dla nich sukcesem. Inna sprawa, czy to ugrupowanie utrzyma się po wyborach. UPR i PRP to dość naturalni sojusznicy, ale LPR, jakoś mi tutaj nie pasuję. Pan Roman Giertych już nie raz pokazywał, iż lubi zmieniać hasła, program oraz sojuszników. Niedawno dał wyraz swemu pielęgnowanemu socjalizmowi wchodząc w sojusz z SO. Dziś jest konserwatystą i wolnorynkowcem. Bardzo miło mi widzieć taką przemianę. Nasuwa mi się jednak pytanie, czy długo się ona utrzyma po magicznej dacie 21 października? 

   Można się więc pokusić o prognozy na przyszłość. Wariant pierwszy. Wygrywa PiS. Zdobywa te 32-35% poparcia. Nie pozwala to na samodzielne rządzenie. Szuka więc sojusznika. Ma do wyboru dwa ugrupowania – albo PO, albo LPRz (przyjmując, iż te partie będą razem). Jakoś niezbyt wierzę w koalicję PiS-PO. Sojusz z ugrupowaniami skupionymi LPRz jest już nieco bardziej prawdopodobny. Wariant numer dwa. Wygrywa PO. Również sama rządzić nie może. Także szuka sojuszy. Do wyboru ma PiS, ale jak mówię niezbyt w taką koalicję wierzę. Sojusz z partiami tak antysystemowymi, jak skupionymi w LPRz nie wchodzi raczej w rachubę. Pozostaje kwestia koalicji PO-LiD. Donald Tusk zapiera się, iż do takiego układu nie dojdzie. Nie mniej rządzić samemu jest trudno, a od początku roku Donald Tusk sukcesywnie osłabiał swe prawe skrzydło. Po odejściu Jana Rokity opory przed sojuszem z lewicą mogą być już znacznie mniejsze. A może szef PO celowo rozbił prawe skrzydło, aby mieć otwartą drogę do takiego sojuszu? Wszystko jest możliwe.

   Osobiście wierzę, iż te wybory wygra PiS. Ostatnie wydarzenia były dla tej partii ciężkie, ale premier Kaczyński dał przykład dużych zdolności taktycznych. Z „afery Kaczmarka” PiS wyszedł zasadniczo obronną ręką, a nawet wzmocniony. Obecnie partia prowadzi w sondażach. Z kolei  PO kierowana przez Donalda Tuska wykazała się skrajną nieudolnością. Mieli możliwość rozbić PiS w momencie jego dużego osłabienia. Nie zrobili tego. Kto nie ma odwagi, nie potrafi ryzykować, nie powinien iść do polityki.

   W każdym razie pamiętać musimy o jednym. Póki nie zmieni się w Polsce systemu politycznego na prezydencki, albo przynajmniej ordynacji wyborczej na większościową, to wszystkie wybory będą formalnością bez przełożenia na polityczną rzeczywistość.

  

Stanislao
O mnie Stanislao

Mieszkam w Opolu. Studiuję politologię na Uniwersytecie Opolskim. Obecnie jestem na V roku. Moimi zainteresowaniami są historia oraz polityka, głównie Dalekiego Wschodu. Mam poglądy prawicowe, a wchodząc bardziej w szczegóły to jestem ordoliberałem. Należę do Stowarzyszenia Konserwatywno-Liberalnego "KoLiber". Współpracuję z następującymi portalami internetowymi: www.konserwatyzm.pl, www.prawica.net i www.polska-azja.pl. Jestem stałym współpracownikiem miesięcznika „Opcja na Prawo” oraz szefem działu Sprawy Międzynarodowe portalu Konserwatyzm.pl. Zapraszam do komentowania. :)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka