166 obserwujących
4970 notek
5013k odsłon
  236   2

Elephantiasis

Prawo jest jednak potężniejsze od wszystkich prezesów

Ta część stopy inflacji, o którą nasza przewyższa średnią unijną, to podatek od pozostawania PiS-u u władzy. Tak pisze profesor Hartman. – Jak powiedzą, że ma być szesnasta emerytura, becikowe, berecikowe, wyprawka, zaprawka i odprawka, to się pieniędzy dodrukuje – dodaje, wyjaśniając szczegóły swego stwierdzenia. Jego więc zdaniem, dopóki szefem NBP jest Adam Glapiński, będziemy mieli drożyznę.

Biznesmen, który miał wyłożyć fundusze na zakup działki od żony premiera Mateusza Morawieckiego, wraz z grupą przyjaciół i wspólników od lat przejmuje nieruchomości po banku BZ WBK, w którym prezesem był obecny szef rządu - pisze "Gazeta Wyborcza". W odpowiedzi na artykuł Centrum Informacyjne Rządu napisało, że "Mateusz Morawiecki jako prezes banku BZ WBK nie zajmował się procesem sprzedaży nieruchomości należących do banku", a "sprzedaż odbywała się według określonych procedur i po uzyskaniu wycen rynkowych". Tak TVN24 uzupełnia inną informację z ostatnich dni.

Mielibyśmy więc odpowiedź również dla profesora Hartmana? Prezes banku nie odpowiada za skutki operacji jego firmy, jeżeli odbywają się według określonych procedur i po uzyskaniu wycen rynkowych?

Rzecz ma dużo szerszy wymiar. Skądinąd bowiem wiadomo, że szef ma wyjaśnić swoje wymagania podwładnym i przedstawić im cele, do których dąży. Ma też konsultować personel, doradzać mu oraz umożliwić dostęp do odpowiednich informacji. W wypadku dużych jednostek zasadza się to na opracowaniu odpowiednich procedur.

To co? Procedury mamy niewłaściwe? Przecież są opracowane według ogólnie obowiązujących norm. Media więc wyolbrzymiają? Sugerują, że procedury to może być tylko fasada? A jeżeli przepisy są złe, uniemożliwiają osiąganie zamierzonych skutków, to kto powinien je zmienić? To może jednak rację ma profesor Harman?

Może w ogóle problemy sprawowania władzy wynikają ze stosunku rządzących do procedur? I krytyczne media są jednak bardziej przydatne, od tych odzyskanych? I władza, przypisująca sobie nadmierne kompetencje, na własne życzenie popada w kłopoty? Może trzymanie się norm prawnych jest właśnie staniem po właściwej stronie barykady, które tak kocha Prezes?

Kłopoty z TSUE, KPO, funduszami unijnymi nic tu nie sugerują?

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale