166 obserwujących
4936 notek
4989k odsłon
  2033   0

Hamletyzowanie

 W Paryżu się ujawnił sojusz  nie tylko już ponad wyznaniami ale i religiami. Katolicy protestowali w sobotę przeciwko legalizacji małżeństw homoseksualnych przy wsparciu protestantów i wyznawców islamu. Wszystkich zjednoczył opór przeciwko zrównaniu tych par, które mogą wydać na świat potomstwo z tymi, które tego nie mogą zrobić. 

Jeżeli byśmy wzięli pod uwagę fakt, że materialne uprawnienia czy przywileje małżeństw są inwestycją państwa w przyszłość, bo oczekuje od nich potomstwa, które po osiągnięciu pełnoletniości będzie płacić daniny, to protesty przeciw legalizacji par gejowskich by były zrozumiałe. Szczególnie jeżeliby tam jeszcze postulowano przymusowe rozwody dla związków bezdzietnych. Takich atoli nie było. 
 
W protestach zaś wzięli udział też polscy przeciwnicy …zabijania dzieci nienarodzonych, pozostający chyba w przekonaniu, że pary homoseksualne tym się właśnie zajmują. Bo czymże prawdę mówiąc jeżeli nie płodzeniem dzieci? I zdumiewali pewnie Francuzów flagami, które prezentowały brak zgody na aborcję potomstwa… gejów?
 
Cała zaś ta dwunarodowa i wieloreligijna społeczność najwyraźniej ignorująca materialny aspekt problemu stanęła w opozycji do równości ludzi wobec prawa. Szczególnie zaś przeciwko ich dyskryminowaniu z powodu orientacji seksualnej. I to w stolicy państwa, z którego do pierwszej wojny światowej głównie wychodziły postulaty wdrażania w życie zasady równości ludzi a po jej zakończeniu też nierzadko. Jeżeli więc tym razem Francuzi są tak wspaniałomyślni, że nie mają rodzinom za złe bezdzietności, to zupełnie nie można zrozumieć dlaczego zabraniają legalizacji wzajemnej fascynacji ludziom, którzy idąc za wrodzonymi sobie skłonnościami  nie bardzo się w tym zgadzają z urzędowymi zapisami, wyraźnie sprzecznymi z zasadą równości.
 
Więcej. Dyskryminowanie homoseksualistów jest też sprzeczne z zasadą skrywania swoich podstawowych funkcji życiowych, przestrzeganą ściśle pośród protestujących. Ignorowania seksualności. Przecież drugim postulatem tych ludzi jest zawsze zakaz nie tylko antykoncepcji ale także edukacji seksualnej. Przynajmniej u nas. Każą bezżennym wierzyć w bociany czy inne kapusty pozostawiając odkrycia w tej dziedzinie inwencji par małżeńskich. Ludzie sami mają dopiero po ślubie odkrywać to, co decyduje nie tylko o ich przyszłości ale też pomyślności własnego potomstwa. Jego istnieniu. To skąd mają z góry wiedzieć jaka jest ich orientacja? I co to w ogóle jest?
 
I nic dziwnego, że ludzie tak pozostawieni sami sobie nie potrafią niczego innego wykombinować jak to, że ich Pan Bóg musi być omylny czyli niedoskonały. Stworzył bowiem nie tylko heteroseksualnych ludzi ale też aseksualnych no i homoseksualistów właśnie. Więcej, obnoszą się ze swoją bynajmniej nie bogobojną wiedzą po Paryżu, który jako się rzekło nowinkarski był bardzo ale od Rewolucji Francuskiej był też siedliskiem bezbożnictwa. 
 
Na tym tle dumą chyba napawa zdrowy instynkt naszych pielgrzymów do centrum zgniłego Zachodu. Oni tam pojechali aby zademonstrować przede wszystkim swój pogląd na biologię. Bo przecież „reszta jest milczeniem”. 
Lubię to! Skomentuj79 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale