Stary Stary
1373
BLOG

Przesilenie

Stary Stary PiS Obserwuj temat Obserwuj notkę 82

Na ulicach demonstrują “komuniści i złodzieje”, “ubecy”, “gorszy sort”, “element animalny”, “chuligani”, “hołota”, “wyprowadzeni na ulice”, czyli ci sami, których kiedyś przeciwko władzy judzili agenci CIA. Teraz też to musi robić jakaś agentura, bo wedle wyznawców spisków wszelakich, szczególnie tych organizacyjnie kulawych nazbyt to wszystko dobrze przygotowane.

Tymczasem grunt do obecnych manifestacji przygotowywali politycy kontestowani przez demonstrantów. I tu nie chodzi o samą katastrofę smoleńską i związane z nią absurdy. To też nie są obyczajowe ekscesy PiS-owskich polityków, nadużywających trunków czy bijących żony. To buta, kłamstwa, obelgi i przedstawienia, które aranżują nam ideolodzy sprawia, że stypendia demograficzne i ich odpowiedniki nie równoważą poczucia trwania rządzącej formacji “między chorobą a burleską”, narastającej hipokryzji, co przekracza granice akceptowane przez Polaków.

Poczucie frustracji wzmaga też zdenerwowanie Kaczyńskiego, który nie wytrzymuje już nacisku emocji i atakuje kobietę. Zachowuje się więc podobnie do koreańskiego szefa Daewoo w Polsce, który po zebraniu z załogą był zawiedziony tym, że “oni mnie nie kochają” i sprzedał fabrykę. Nie tylko zresztą odseparowany od ludzi Prezes musi przeżywać poczucie klęski. Również śmiech Kaczyńskiego na widok szarpanych przez policję demonstrantów, upadły w sejmie Suski – dosłownie, nie w przenośni – Pawłowicz, powitana kocią muzyką, w ogóle cały orszak PiS-owskich parlamentarzystów maszerujący w asyście policji przez szpaler szydzącego tłumu musiał przeżywać podobne uczucia.

Nic dziwnego, że popełniają gafy, niefortunnie próbując sami sobie słać gratulacje za publiczne występy, opatrzone dla niepoznaki ortograficznymi błędami. Specyficzną ocenę sytuacji prezentuje pani premier na gierkowską modłę oświadczając, że to opozycja staje do awantury w imię własnych interesów politycznych, PiS zaś zrobił więcej niźli PO w ciągu ośmiu lat i dlatego nikt nie ma prawa do stawiania Polaków przeciwko sobie. Nawet PiS?

Prezydent jest gotów do mediacji, obarczając jednak winą “część opozycji”. Znienawidzony zaś i atakowany Donald Tusk jest oficjalnie chwalony przez zagraniczne autorytety. Gorzej, wyraźnie krytykuje rząd, co chyba przesądza o odmowie mu poparcia dla drugiej kadencji na zajmowanym stanowisku. Do Polski zatem niedługo wróci polityk, który łatwo może scalić i poprowadzić opozycję.

Mamy wszystkie cechy upadających reżimów, do końca nieświadomych przyczyn społecznego buntu, odbierającego im władzę. Znowu więc zadziała “przemysł nienawiści”, “sprzysiężenie mediów” i w ogóle układ, szara sieć, czyli to wszystko, co już dwukrotnie od 1989 roku odebrało władzę “najlepszym naszym rządom w historii”.

Stary
O mnie Stary

Nie chce mi się zmyślać, nic więc nie napiszę, bo w rzeczywistości jestem antypatycznym typem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (82)

Inne tematy w dziale Polityka