148 obserwujących
3925 notek
4042k odsłony
895 odsłon

Kolizje

Wykop Skomentuj130

Obce wojska nas nie obronią a ich obecność u nas nie będzie za darmo, natychmiast to znajdzie wyraz w naszej polityce zagranicznej. Prawdziwa zaś Polska jest poza “Warszawką”. Tak mniej więcej i jeszcze gorzej wedle archiwalnych nagrań TVN24 mówił niegdysiejszy szef Młodzieży Wszechpolskiej, który później jako poseł powołał zespół parlamentarny do współpracy z Białorusią. Uczestniczył zresztą w wizycie, jaką w Mińsku złożył marszałek Senatu, który potem o Aleksandrze Łukaszence mówił, że jest ciepłym człowiekiem.

Ostatnio dawny wszechpolak został wiceministrem cyfryzacji, bo – wedle PiS-owskiego senatora – dysponuje zapewne jakimiś unikatowymi kwalifikacjami. Nie tylko więc całkowicie co innego mówi teraz w sprawie wojsk amerykańskich w Polsce, ale zaprzecza, jakoby to Kornel Morawiecki polecił go premierowi, o którym wiedział, że “chce w jakiś sposób skorzystać z kontaktów Adama Andruszkiewicza, które ten prowadzi w mediach społecznościowych”.

Kto więc i kiedy w tym wszystkim mówi prawdę, nie wiadomo. Bo niezawodnie te informacje będą kwestionowane. Wszystkie, więc z jednej i drugiej strony. Sam zainteresowany, już jako członek gabinetu powiada, że inkryminowane wypowiedzi nie padły z jego ust, kiedy był posłem.

Nie tylko to budzi wątpliwości. W amerykańskich (sic!) archiwach odkryto korespondencję między Lechem Kaczyńskim a Czesławem Kiszczakiem z czasów, kiedy późniejszy prezydent Polski był jeszcze prezydentem Warszawy. “Niech klimat tych spotkań i obrad towarzyszy Panu w Jego dalszej służbie Ojczyźnie” – pisze jeden z założycieli WRON, gratulując zwycięstwa w samorządowych wyborach warszawskich. Do listu dołączył pamiątkowe zdjęcia. “Z przyjemnością przyjąłem Pański miły gest, jakim było przesłanie fotografii z rozmów w Magdalence” – napisał w odpowiedzi późniejszy prezydent Polski. Znowu fałszywki? Bo fatalnie w tym kontekście wypada mit o zmowie okrągłostołowej.

Pani Fitas-Dukaczewska, tłumacz prezydentów i premierów Polski odmówiła ujawnienia prokuraturze treści rozmów między Donaldem Tuskiem a Władimirem Putinem. W tej sprawie nie będzie więc na razie wątpliwości (rzecz ostatecznie rozstrzygnie sąd) bo zasadom dyplomacji stało się zadość. Chociaż Władysław Frasyniuk został uniewinniony z zarzutu wprowadzenia w błąd policjanta, któremu podczas zatrzymania podał swój konspiracyjny pseudonim, Józef Grzyb.

Czyli początek roku nie zawsze jest tak kontrowersyjny, jak by mógł być.


Wykop Skomentuj130
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka